Muszę się przyznać, że ja zaczynałem swoją przygodę z rakietami jak miałem ok.15lat a więc jest dobrze, nowe pokolenie szybciej się rozwija
Ale gdyby tylko o wiek chodziło!
Oskar zbudował 3 rakiety - EMI zrobił z zestawu p.P.Sornowskiego, natomiast Jajecznica L 3000 i Ździcho 3000 (zachowałem oryginalną pisownię konstruktora
Teraz tak sobie myślę, że to tak z zazdrości myślałem bo jak pamiętam mówienie o moich pierwszych rakietach, że miały udane loty byłoby grubym nadużyciem
Rakiety były odzyskiwane taśmą z bezbarwnej folii do pakowania kwiatów, silniki od p.P.Sornowskiego.
Jajecznica L3000 rozdzielana była tuż pod głowicą a Ździcho 3000 była rozdzielana w połowie długości.
Wszystkie loty były udane, rakiety odzyskane bez uszkodzeń.
Najciekawszy lot wykonał Ździcho 3000, silnik był za mały i rakieta poooowoli i doooostojnie wzbiła się na ok. 50m a następnie jakieś 0,5m nad ziemią wyrzuciła taśmę, mimo to nie było żadnych uszkodzeń.
Po takim sukcesie koniecznie musiał być uroczysty obiad w restauracji
Oskar na Festiwalu dobrze obserwował co tam się dzieje i szykuje się na następny bo koniecznie chce zdobyć licencje PTR-u.
Myślę, że jest sporo czasu aby Zarząd przemyślał sprawę dotyczącą licencji dla takich młodych entuzjastów.