yarco pisze:Witam może ktoś z kolegów rozpozna co to za rakieta. Natknąłem się na nią kilka ładnych lat wstecz stała sobie w sklepie z częściami do samochodów ...
Ciekawy temat ruszyłeś, również taką widziałem, również w sklepie ... papierniczym. Metrowy gadżet stoi przy wejściu i robi wrażenie. Ponoć w Orzyszu było tego dużo i poszło na złom w latach 90tych. Szukałem informacji po malowanych numerach na korpusie ale odbiłem się.
1. Ponoć jest to rakieta oświetlająca ale ręki nie dam bo informacji nie udało mi się potwierdzić.
2. Stateczniki płytowe, składane, zawiasy są z jakiegoś stopu aluminium, konstrukcja przystosowana do startu z rury.
3. Szerokość statecznika ma 1/2 średnicy: dlatego nie ma centralnej dyszy tylko 4 małe ułożone między zawiasami stateczników.
4. Kielichy dysz i cała komora silnikowa są stalowe, wewnątrz aluminiowej obudowy
5. Pierścienie na głowicy to ponoć mechanizm zapalnika.
6. Głowica nakręcana na korpus, drobny gwint
Domyślam się, że głowice z różnymi ładunkami można było zmieniać ale tego nie potwierdziłem. Zagadką jest też sposób zapłonu.