Na imię mi Krystian, rodzony roku pańskiego '82 w Bydgoszczy. Od 12tu lat zamieszkuję poza granicami naszej Ojczyzny.
Z wykształcenia - informatyk,
z zamiłowania - stolarz i konstruktor,
zawód wykonywany - ekspert od materiałów niebezpiecznych w ruchu powietrznym, lądowym i wodnym.
Uwielbiam fizykę i pokładam niezmierzoną wiarę w ludzkie możliwości
Od dawna wpatruję się jak zaczarowany w starty rakiet Elona, ULA czy innych Rocket Lab'ow. Moc jaka drzemie w tych maszynach robi na mnie ogromne wrażenie. Około 2 m-cy temu zakołatała mi myśl "a dlaczego by nie posłać rakiety w niebo ?"
doświadczenie na dzień dzisiejszy:
- zapalniki elektryczne
- silniki samoróbki z PCV rurki, dysza - żwirek dla kota, paliwo - KNO3+cukier(65/35), 20gr paliwa
- 1szy "lotny" model rakiety (papier) - 50cm dł., 3,5cm śr., 180gr masy startowej, kamera w dziobie w roli balastu
Udany stabilny lot jednak ciężko oszacować wysokość, bazując na wideo z kamery pokładowej w odniesieniu do drzew estymuje w granicach 30 do 50m
Wydaje mi się, że jestem na dobrej drodze. Jestem jednak kompletnym laikiem w tym temacie. Mam nadzieję, że wiedza zdobyta na forum w połączeniu z przeciwstawnymi kciukami
Życzę wszystkim udanych startów (czego się życzy w tej "branży" ?
Krystian Łysiak