ROTŁORM pierwsza rakieta Tomka z Rzeszowa

czyli zaczynamy zabawę!
sqr3byk
*
Posty: 10
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Rzeszów

ROTŁORM pierwsza rakieta Tomka z Rzeszowa

Post autor: sqr3byk »

Jeśli macie jakieś zastrzeżenia, rady to piszcie, to jest moja pierwsza rakieta i nie wiem czy ona w ogóle uniesie się w powietrze.





-UPDATE-

Gips można sobie o dupe rozbić, dam 2,5cm warstwę cementu na dyszę + 0,5cm uszczelnienie silikonem. Pewnie wytrzyma.

Zatyczkę też zrobię z gipsu.
Kula16
*****
Posty: 24
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Łaziska

Post autor: Kula16 »

Witam Cię



Moje rady na początek:

1. Na forum znajduje się bardzo obszerny wątek na temat budowy silnika z rurki PCV, zajrzyj tam koniecznie.

2. Program SpaceCAD 4 umożliwi Ci wyznaczenie środka ciężkości Twojej rakietki, jak również inne parametry.

3. Niezwykle przydatnym programem jest SRM Richarda Nakki przy projektowaniu silników na karmelce.



Pozdrawiam
sqr3byk
*
Posty: 10
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: sqr3byk »

Dzięki za rady, na pewno skorzystam.

Jaki dokładnie temat o budowie silnika masz na myśli?
Kula16
*****
Posty: 24
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Łaziska

Post autor: Kula16 »

sqr3byk
*
Posty: 10
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: sqr3byk »

Ok, dzięki. Dodałem zdjęcia.
Bullet
PROFI
Posty: 284
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Bullet »

- Czy dysza nie wyskoczy z silnika?

- Czy taki silnik da radę unieść ok. 100g rakietę + 100g silnik?

- Czy 80g obciążenie w głowicy to dobry pomysł?





Nie próbuj robić dyszy bezpośrednio w rurce. Zrób ją w formie z kawałka innej rurki, a następnie wklej np na jakiś klej epoksydowy. Lepszym materiałem na dyszę byłby CX5 (jeśli na tej rakietce nie skończysz to pewnie się jeszcze przyda) lub zaprawa szamotowa. Zatyczkę zrób podobnie.



50g karmelka bez problemu uniesie 200g w powietrze pod warunkiem ze silnik będzie dobrze skonstruowany. Może napisz coś więcej na ten temat. Z czego wywnioskowałeś że dysza powinna mieć 5mm śred.



Może zamiast tych 80 gram obciążenia, jakiś spadochron lub taśma hamująca ?





No i pytanie - z jakiego materiału jest przedstawiona na zdjęciu rurka ?
sqr3byk
*
Posty: 10
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: sqr3byk »

To jest moja pierwsza rakieta, więc chcę najpierw zrobić bez spadochronu.

Policzyłem wszystko drugi raz i z SRM wyszło, że przy zacisku 150 będzie 3mm dysza. Kanał zrobię 5mm. Zaraz uaktualnię temat.

Rurka do wody, bodajże 3/4" grubościenna. Zrobiona z PP.
kermit
PROFI
Posty: 387
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: znad stawu w Baninie
Kontakt:

Post autor: kermit »

Ksp,:)



Trochę za duża odległość między środkiem ciężkości rakiety a środkiem parcia. Jeśli to dobrze jest z programu wyliczone, bo środek parcia mocno jest do tyłu przesunięty. Sprawdź obliczenia.



Pytanie czy stateczniki są wystarczająco sztywne bo widzi mi się , że są dość cienkie i nie wytrzymają naporu powietrza. Zaczną łopotać jak chorągiewki a wtedy rakieta różne dziwne ewolucje na niebie zacznie wyczyniać.



Wyważenie rakiety musisz zrobić już na gotowej rakiecie kiedy masz silnik zamontowany i to naładowany. wtedy środek ciężkości powinien wypadać co najmniej pół kalibru rakiety przed środkiem parcia. Jeśli będzie ponad 2 kalibry to rakieta będzie nadstabilna i mocno pójdzie na wiatr po zejściu z wyrzutni. Środek ciężkości i tak się przesunie do przodu bo po wypaleniu paliwa mniej masy będzie z tyłu, a więc zwiększy się zapas stateczności.



No i koniecznie zrób coś do odzysku bo stracisz ładny model, a szkoda byłoby.

Poza tym względy bezpieczeństwa wymagają stosowania układów hamujących opadanie do max 10 m/s. Inaczej staje się to niebezpieczne dla przypadkowych ludzi, bo nie masz praktycznie kontroli nad lecącą rakietą i miejscem jej upadku. Po co masz komuś krzywdę zrobić na samym początku?

Proponowałbym najprostszy układ z opóźnieniem czasowym. Czyli proponuję zastosować gotowy silnik z opóźniaczem.

Pozdrowienia
sqr3byk
*
Posty: 10
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: sqr3byk »

I tutaj zaczynają się schody. Mam gotową pustą rakietę. Saletra przyjdzie po świętach znając pocztę, ale to nie ważne.

Dobrze będzie jeśli zbuduję silnik który uniesie tą rakietę w powietrze, a ty mi tu mówisz o systemie odzysku z jakimś układem z opóźnieniem czasowym.



Z ludźmi nie ma kłopotu - będę odpalał rakietę na działce, daleko od ludzi na otwartym polu. Nie mam PCZ, ani nic innego co mogło by wyrzucić spadochron, a tak jak mówię - jeśli zbuduję latającą rakietę to już będzie dobrze. Mam zamiar w spadochron pobawić się w następnym modelu rakiety.



Dodatkowo problem to mała średnica tej rakiety - 2,7cm - zobacz na linijce ile to żeby mieć to przed oczami. Nie wiem czy w ogóle jakiś spadochron by się tam zmieścił.



Zmniejszę obciążenie dodatkowe do 15g - wg. programu - (Rocket is stable [ 1.91 calibers ] )



Dzięki za zainteresowanie. Jak masz czas to napisz na GG - 9079792
Bullet
PROFI
Posty: 284
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Bullet »

Tu masz model o śred 28 mm mieszczący spad o śred 1200 mm.http://www.nieboloty.fora.pl/wlasnorecz ... d,647.html

Dla Twojego modelu wystarczy 4 razy mniejsza średnica i będzie dobrze.



I nie tu zaczynają się schody, gdzie myślisz.

Domyślam się że to Twój pierwszy, może niekoniecznie, silnik. Włożysz go do modelu i co ? 80 procent szans że wyskoczy dysza lub zatyczka, 15 że będzie to świeca dymna nie silnik, 5 że oderwie się od ziemi.



Nawet gdyby udało Ci się trafić w te 5 procent, to model i tak ulegnie zniszczeniu.





Moja rada.

Zakup gotowe silniczki. Są wyposażone w opóźniacz pirotechniczny. Zrób spadochron do tej rakiety i ciesz się kilkoma startami a nie jednym. W międzyczasie możesz budować własne silniczki, testować je, a jak już będziesz miał pewny silnik, z własnym opóźniaczem to zapakujesz go do własnej rakiety i będziesz się cieszył że kolejny silnik masz do czego włożyć.



Postępując w ten sposób, w jaki chcesz postępować, zniechęcisz się do tego hobby najpóźniej przy czwartej zniszczonej rakiecie.
ODPOWIEDZ