Strona 1 z 2

Ula 1

: piątek, 29 maja 2009, 23:41
autor: stratus
Witam!

Przedstawiam moją nową rakietę, która została zbudowana specjalnie na "XXX WOJEWÓDZKIM DWUOSOBOWYM TURNIEJU Z FIZYKI DLA KLAS I", który odbył się 28 maja 2009. Do konkursu wystawiłem jednak starszą rakietę, ale o powodach napiszę w dalszej części postu.



Dane rakiety:

długość: 970 mm

średnica korpusu: 50 mm

korpus z PCV

stateczniki z lekkiego plastiku

masa startowa: 1700g

masa bez silnika: 1150g



Na pokładzie znajdowała się kamerka Medion oraz timer wykonany przez <span style="font-weight: bold">eltopsja</span>. Paliwem było RNX.

Po paru testach silników i dopracowaniu konstrukcji postanowiłem odpalić rakietę, jednak prawdopodobnie zbyt mała dysza (zacisk był optymalny dla tego paliwa) i duża masa zapłonnika spowodowały zatkanie się silnika i jego CATO. Zniszczeniu uległa cała dolna część rakiety, jednak reszta jest nienaruszona.

http://stratus.strefa.pl/100_3793.AVI z ziemi

http://stratus.strefa.pl/start2.avi z pokładu rakiety



http://www.fotosik.plhttp://www.fotosik.pl



Części składowe:

http://www.fotosik.pl



Przed malowaniem:

http://www.fotosik.pl



Tyle szczątek zdołałem zebrać:

http://www.fotosik.pl



Rakieta zostanie odbudowana w najbliższym czasie. Czekam na komentarze i uwagi. Pozdrawiam

: sobota, 30 maja 2009, 01:23
autor: jaskiniowiec
Mnie to bardziej wygląda na za duży zacisk. Klasyczne rozpalanie się i bach! A szkoda, piękny model.

: sobota, 30 maja 2009, 10:38
autor: PINOT
Ładna rakietka. Oj, trudne paliwo wziąłeś sobie na warsztat na początek. Rzeczywiście CATO wygląda na zbyt duży zacisk, za długo działający zapłonnik lub przytkanie dyszy. Nie mniej test prawie udany. Następnym razem będzie dużo lepiej :wink:

: sobota, 30 maja 2009, 12:18
autor: kermit
Ksp. :)

albo klasyczna "kermitowa Xplozja"

czyli odklejenie ładunku od śćianki i niekontrolowany wzrost zacisku.

Przemawiało by za tym to , że silniczek zacisnął się ładnie i próbował podjąć normalną robotę i wtedy CATO.

Następuje to zawsze wtedy kiedy ciśnienie rozpiera korpus silnika i odklejające się paliwo tworzy szczelinę , która umożliwia zapłon bloku na zewnętrznej powierzchni, czyli prawie dwukrotny wzrost zacisku w jednej chwili. Nie sądzę żeby jakiś normalny silnik ( poza pancernym kretem) mógł to wytrzymać.

: sobota, 30 maja 2009, 14:00
autor: stratus
Prawdopodobnie <span style="font-weight: bold">kermit</span> ma racje co do powodu awarii. Zacisk wynosił około 950 co jest standardem dla tego paliwa biorąc pod uwagę nieidealne jego wykonanie.

Przy kolejnej próbie zejdę z zaciskiem do 850 i dodatkowo zabezpieczę powierzchnie zewnętrze. Testy silników opiszę później w odpowiednim dziale.

Na szczęście ucierpiała tylko dolna część rakiety, więc odbudowa nie potrwa długo.

: sobota, 30 maja 2009, 16:32
autor: milimetr65
Witam i powiem od siebie tak , ja też zaczynałem od tego paliwa ale stwierdziłem ,że jest bardzo trudne do okiełznania. Wychodziły mi w 50% ale nawet przy powtarzalnym wykonywaniu silnków jest tak jak pisze Kermit .Szkoda ładnej rakiety ,Ksard i Chłopaki z Pomorza bardzo ładnie udokumentowali inne równie dobre paliwa i z testów wynika ,ze działają naprawde dobrze są to ŻPP,Ż

PAM KNOSAL ,czy chćby karmelek glukozowy dłużej się pali i smuga dymu też jest fajna

: sobota, 30 maja 2009, 17:22
autor: stratus
Moim zdaniem RNX przy stosowaniu zacisku w granicach 500-700 jest dobre jako paliwo marszowe (przy tym zacisku uzyskiwałem nawet 5s ciągu).

Kolejna próba startu odbędzie się prawdopodobnie na silniku z paliwem KNOSAL lub ANAPAL (z tego co pamiętam w jednym teście uzyskano ciśnienie odpowiednie dla silnika z PCV).

: sobota, 30 maja 2009, 17:48
autor: robercik
Cześć

Ode mnie brawa - mimo że lot niezbyt wysoki :wink: to ładna dokumentacja, film OSZ i odwaga żeby opisać niepowodzenie.



Pozwólcie że podam moją hipotezę awarii silnika: paliwo zostało opanowane, silnik sprawdzony statycznie w ziemi, model przygotowany, no ale przed startem "COŚ" zostało zmienione.

"COŚ" to poważny przeciwnik, nie warto go lekceważyć. Podkręcony zacisk, zwiększony zapalnik, zmiana zapłonu na elektryczny, większa ilość bloków, ...... bla bla. To oczywiście tylko humoreska :D

Nie musiało tak być ale jeśli się mylę to powiedz :wink:

Mam już parę lat, a ciągle przed startem "COŚ" kusi żeby go poprawić :lol:



Za RNX nigdy się nie braliśmy, jakoś te kilka procent tlenku żelaza do nas nie przemawia. Jak sądzę lepiej już dać jakiś metal w proszku.



Proponuję natychmiastową gwiazdkę dla Kolegi <span style="font-weight: bold">Stratusa</span>.



pzdr

: sobota, 30 maja 2009, 20:21
autor: stratus
Dziękuję za gwiazdki :D

Dokładne dane i testy paliwa opiszę w wolnym czasie, ale to "COŚ" miało miejsce :oops: Jeszcze nie skończyłem zabawy z RNX :twisted:



Btw. jakie zapalniki do materiałów wyrzucających spadochron są najlepsze? Z mojego doświadczenia wynika, że najpewniejsze są z żaróweczek do rowera, ale ich wadą są spore rozmiary. Stalowy drucik oporowy też się nie sprawdza z powodu małej wydajności prądowej baterii (6xAAA). Włókna żarówek z choinki są bardzo delikatne i niejednokrotnie przerywały się już podczas napełniania sypką masą zapłonową.

Co proponujecie do zastosowania w rakiecie tej wielkości? Ze zmianą zasilania może być problem, ponieważ całe wolne miejsce zajmuje koszyk na 6 baterii AAA + zestaw kondensatorów (zasilanie awaryjne+zwiększenie chwilowej wydajności prądowej).

: sobota, 30 maja 2009, 20:58
autor: robercik
Dawno już przeszliśmy na zapalniki "profi".

Spróbuj u B&G z forum piro, chyba 2 zł za sztukę z czerwoną główką.

wymagają jednak 10 tys. mikro faradów dla akumulatorka 9V.



Lepsze są zapalniki z główką zieloną. Kupiłem kiedyś u rzeczonego sprzedawcy i były super, wystarczała bateryjka 9V, ale aktualnie już takich nie ma.

Ostatnio widziałem właśnie takie zapalniki w zasobniku u Paula :wink:

Paul napisz gdzie i za ile można dostać zapalniki "profi green"



pzdr