Generalnie tak, masz rację. Podwyższasz temperaturę, i dajesz gazom więcej energii co podwyższy impuls właściwy paliwa. Ale no właśnie, "gaz" jest tutaj słowem kluczowym. Spójrzmy na wyjście propepa kiedy podamy klasyczny skład karmelki.

- image_2024-08-12_200040799.png (24.42 KiB) Przejrzano 2134 razy
Widzimy że maksymalne ISP wynosi 134.7s przy ciśnieniu 24bar. Teraz powtórzmy oblicznia, ale zastąpmy 10% sorbitolu na aluminium.

- image_2024-08-12_200839337.png (25.64 KiB) Przejrzano 2134 razy
Widzimy że temperatura komory poszybowała do 2090K z 1583K. ISP wzrosło do 150.6, co jest około 10% poprawą. Dodatak 10% metalu i taki skok temperaturowy powinien nam dać o wiele większy wzrost impulsu właściwego. Dlaczego tak niewielki wzrost? Po pierwsze w produktach spalania jest sporo "condensed phase" czyli substancji ciekłych i stałych. Propep to wskazuje przez "*" cziecz, i "&" ciało stałe. To dlatego nie odczuwasz aż tak dużej różnicy, i to właśnie dlatego paliwa na tym utleniaczu są średnie.
Drugi powód to samo spalanie metalu. Aluminium chętnie wchodzi w reakcje chemiczne, ale jest pokryte cienką warstwą tlenku która je chroni. Prawdopodobnie wcale się nie spala, nagrzewa sie zabierając energie z komory, po czym opuszcza silnik przez dysze - dobre chłodzenie.
Magnez jest tutaj lepszą opcją, ale on spowoduje że paliwo będzie jeszcze bardziej podatne na działanie wilgoci, a jak widzisz wcale nie zwiększy mocno osiągów - średni pomysł.
W profesjonalnych paliwach te problemy są rozwiązane przez tak dobranie składników żeby w produktach były możliwie same gazy. Można to osiągnąć stosując np nadchloran amonu, który rozkłada się na same gazy. Druga rzecz to ta warstwa tlenku. Obecność halogenu w paliwie może z tym pomóc, i doda do paliwa jeszcze więcej energii. Tutaj przykładem jest chlor obecny np w utleniaczu (np nadchlorany).