Przeglądając forum dowiedziałem się, że można z paliwa na KNO3 i cukru zrobić karmelek. Chodzi mi o to która wersja lepsza. Czy ubite paliwo w formie sypkiej czy karmelek?
Re: Karmelek czy ubite paliwo?
: niedziela, 22 gru 2019, 09:52
autor: placydo
Ciesze sie, ze w koncu zaczales czytac zamiast pytac.
Masz tu odpowiedzi na wszystkie swoje pytania - wystarczy poszukac.
Paliwo w formie sypkiej to bardzo zly pomysl.
Re: Karmelek czy ubite paliwo?
: czwartek, 2 sty 2020, 19:46
autor: Starkiller
Dlaczego zły pomysł? Nie można tego po prostu zrobić tak jak to jest pokazane na YT? Np na kanale The King of random?
Re: Karmelek czy ubite paliwo?
: czwartek, 2 sty 2020, 22:47
autor: Shagr
EDIT: Napisałem trochę bzdur, a poniżej jaskiniowiec bardzo fajnie wyjaśnił. Zostawiam tylko film jako ciekawostkę.
Bardzo ciekawe porównanie na przykładzie czarnego prochu wykonanego domowym sposobem i wysokiej jakości komercyjnego. Cały wykład jest bardzo ciekawy, a porównanie pojawia się od 0:14:30 do 0:23:00
Re: Karmelek czy ubite paliwo?
: czwartek, 2 sty 2020, 23:32
autor: tasiuvq
Taka informacja dla nowych w tym temacie. Nie stosuje już ubitego paliwa. Używam karmelka.
Re: Karmelek czy ubite paliwo?
: piątek, 3 sty 2020, 00:08
autor: jaskiniowiec
Karmelek nie jest jednorodna substancją, bo byłby paliwem jednorodnym, a jest niejednorodnym. W temp produkcji karmelka, nawet jak jest to ok 180 stC dla cukru buraczanego, czyli sacharozy, azotan potasu nie ulega stopieniu. Tak wiec karmelek to zestaw kryształów azotanu potasu zamkniętych w stopionej poprzednio masie lepiszcza palnego, czyli cukru, glukozy, sorbitolu, erytrytolu, ksylitolu, etc. Część azotanu oczywiście rozpuszcza się w masie lepiszcza, zwłaszcza jak ma ona w sobie trochę wody (dla przypomnienia: glukoza handlowa jest jednowodna).
Podstawowe korzyści osiągnięte dzięki takiej metodzie produkcji to:
- łatwiej o powtarzalność struktury paliwa, a wiec i parametrów
- znaczna wytrzymałość mechaniczna ziarna
- mniejsza higroskopijność, bo mająca tylko charakter powierzchniowy ze względu na brak porowatości
- brak porowatości umożliwia spalanie powierzchniowe.
Tak naprawdę kluczowa jest ta ostatnia cecha. W małych silniczkach jeszcze da się zaprasować na praktycznie zbitą masę, ale nie zrobi się tego młotkiem, musi być prasa z prawdziwego zdarzenia. Paliwo ubijane niesie ze sobą ryzyko (a właściwie pewność) istnienia porowatości, czyli mikrokanalików itp. Takie ziarno podpalone normalnie, będzie się spalać zwyczajnie, ale w komorze spalania, pod ciśnieniem, w te mikrokanały zostania niejako wciśnięte gorące gazy (płomień) co spowoduje tak jakby zapalenie się ziarna wewnątrz masy. Słowem, prędkość spalania gwałtownie przyspieszy, i to tym bardziej, im bardziej porowate (słabo ubite) będzie paliwo, oraz im wyższe mamy ciśnienie w komorze spalania. I mamy petardę zamiast silnika.
Porowatość ziarna (mierzona najczęściej zmierzoną gęstością w stosunku do gęstości teoretycznej) była na przykład problemem przy paliwach na bazie azotanu amonu i poliuretanów, gdyż izocyjaniany stosowane do sieciowania polioli (czyli utwardzacz do żywicy poliuretanowej) reaguje ze śladami nawet wilgoci wydzielając gaz. To zresztą jest podstawą tworzenia pianek poliuretanowych. Tam paliwo wiązała żywica, a ubijanie miało na celu tylko minimalizacje porowatości oraz ukształtowanie ziarna z lepkiej, gęstej masy.
Pamiętajmy jeszcze o ryzyku (większym, mniejszym, bądź nawet pewności zamiast ryzyka - zależy od paliwa) zapalenia, wybuchu ziarna paliwa w trakcie ubijania. Stąd też np nie stosuje się paliw na chloranach (z drobnymi wyjątkami, prawda Pinot? Ale co fachowiec to fachowiec).
...
Ja wykonywałem konstrukcje silników cukier +KNO ubite i sorbitolKNO lane na karmelek . Silniki latały. Uwaga - kazdy silnik wykonujesz na swoją własną odopwiedzialność. W i ę k s z e silniki lane. Jest sporo tego pokazanego na youtube.
No i dopisz swoje miasto, ja widzsz jestem z Białegostoku.