Cześć
Do <span style="font-weight: bold">Hammera</span>: Nikogo nie biję, ale litości nie mam, jeśli chodzi o ustalenie faktów. Moim marzeniem jest żeby chociaż hobby pozostało nie skażone zwykłymi sprawami dnia codziennego czyli interesem (który jest powodem tego że ludzie kłamią, lub nie mówią całej prawdy lub po prostu gadają głupoty). Nie znamy się ale zapewniam że moją intencją nie jest to żebyś się czuł się bity o ile Twoją intencją jest podzielić się z nami prawdziwą informacją. Zadałem kilka pytań ale kilka nadal pozostaje bez odpowiedzi, zatem zacznę od nowa:

1. Jaka była geometria ziarna
Wprost nie podałeś, ale rozumiem teraz że był to jeden blok 160mm długosci fi 49mm kanał fi 18mm. Mamy zatem paliwo rakietowe o gęstości UWAGA! 2,286 g/cm3. Tymczasem gestość teoretyczna paliwa knosal waha się w granicach 1,846 do 1854 g/cm3. Niech będzie że namieszałeś 1,85 g/cm3 i masz taką prasę że wycisnąłeś 100% gęstości. Ty jednak wycisnąłeś 123 % normy. Diagnoza: ponownie się pomyliłeś lub w jakimś interesie piszesz głupoty

2. jak było (lub nie) inhibitowane
Srostowałeś że nie było inhibitowane, tak więc powierzchnia spalania początkowa wynosiła 36940 mm2 w stosunku do powierzchni przekroju krytycznego fi 14mm wynoszącego 154mm2 dostałeś zacisk początkowy Kn = 240. Piszesz że zacisk obliczeniowy wynosił 132 a rzeczywisty 59 - znowu się coś nie zgadza. Diagnoza: podałeś złe dane lub nie potrafisz obliczyć zacisku

3. jaki skład paliwa
Zapytałem wprost, otrzymaliśmy odpowiedź wymijającą. Nie obchodzi nas jakie składy ludzie opisują w internecie, tylko jaki był skład zastosowany przez Ciebie. Diagnoza: ? Strzeżesz zazdrośnie receptury paliwa o gestosci 2,286 g/cm3 lub nie wiem o co jeszcze może chodzić

4. jaka technologia wykonania
Mniemam że gdybyś dysponował prasą taką jak np. <span style="font-weight: bold">Wiśnia</span> to byś się pochwalił, bez prasy po prostu ubijałeś paliwo w korpusie. W ten sposób jesteś w stanie uzyskać z 90% gestości teoretycznej. Zatem Twoje paliwo wypada jeszcze lepiej mamy już 137% gestości teoretycznej.

5. jaki materiał korpusu,
Czekamy...

6. jaki użyłeś zapalnik
Czekamy...

7. czy ten test w ogóle miał miejsce
W zwiazku z punktami od 1 do 6 nie dziw się że mam wątpliwości. Rozmowa o silniku rakietowym to nie pogawędka o tym kto ile wypił na imprezie. Pół milimetra i wszystko się zmienia. Skoro Twój film to jakieś gigabajty to wystarczy ze wstawisz kilka klatek z filmu: odpalenie, praca i dogasanie "3 metrowego wulkanu"

8. jaki jest CEL montowania tak dużego silnika
Najważniejsze pytanie na które nie chciałeś odpowiedzieć. Nawyzywałeś mnie od profesjonalistów. Owszem jestem profesjonalistą w jednej z dziedzin telekomunikacji z której żyję. Jeśli chodzi o silniki rakietowe jestem amatorem jakich wielu. Tytuł profi na forum dla amatorów oznacza tylko tyle że ktoś często robi coś interesującego forumowiczów. To prawda że zrobiłem ponad sto silników rakietowych a może i z dwieście, jednak bardzo duża ilość z nich uległa awarii. Wiem na pewno jak niebezpieczne jest nawet 100g amatorskiego paliwa, dlatego propagując to hobby czuję się odpowiedzialny także za Twoje zdrowie. Wiem też na pewno że próby z wielkimi silnikami na początek są bez sensu, tym bardziej gdy chodzi o pierwszy silnik "żółtodzioba". Lepiej najpierw opanować małe silniki. Zaproponuj coś sensownego a chętnie pomogę. Spodziewam się czegoś fajnego właśnie od Ciebie i innych początkujących. Pokażcie rakietę która spadnie na spadochronie choćby miała 15cm długosci i zawierała 5g paliwa.
Do <span style="font-weight: bold">Gotherda</span>
Twój post ja wyrzuciłem do śmetnika. Dlaczego posty lądują w śmietniku? Zawsze gdy ich treść jest niezgodna z regulaminem forum, ale także gdy jest bez sensu lub nie wnosi nic istotnego. Z Twojego postu nie wynika nic. Coś mieszasz nie wiadomo jak, nie wiadomo czym, właściwie nic nie wiadomo oprócz tego że Ci nie wychodzi. W dodatku wykazałeś się ignorancją pytając jak ubijać bloki a wtym samym temacie kilka postów wyżej masz nawet wklejone zdjęcia poprawnie uformowanych bloków. Ciebie także proszę o litość. Jest rakietowe przedszkole w którym z zasady każdy może pisać bzdury lub rzeczy mniej istotne. Jest też komnata "luźne pogawędki" gdzie nie trzeba operować liczbami. Opowieści dziwnej treści w paliwach i silnikach postaram się tępić.
pzdr