Strona 1 z 1

Projekt "Trzy koty" - małe rakietki

: środa, 3 lut 2016, 21:23
autor: Adi-Ozo
Jakiś czas temu wpadłem na pomysł zaprezentowania modelarstwa rakietowego lokalnemu oddziałowi harcerzy (zuchy).
W tym celu powstały trzy rakiety:
Bonifacy, Filemon oraz Klakier.
Dlaczego koty? Se-ma-for i Koci Szlak w Łodzi :smile:

Rakietki napędzane są (z wyjątkiem Bonifacego) na silniki klas A,B oraz C. Bonifacy przystosowany jest do mikrohybrydy Kacpra.

Zdjęcia każdej rakiety:

1. Bonifacy
Obrazek

wysokość: 96 cm
szerokość: 4 cm
waga: bez silnika 80 gramów\
rakieta pod mikrohybrydę, na szczycie kapsułka na altimetr, docelowo seryjnie wyposażona w mini kamerkę.

2.Klakier
Obrazek

wysokość- 51 cm
szerokość - 3 cm
waga bez silnika - 35 gramów

3. Filemon
Obrazek

wysokość- 64,5 cm
szerokość - 3 cm
waga bez silnika - 40 gramów

wszystkie modele odzyskiwane za pomocą taśmy hamującej.

Planowane spotkanie z harcerzami- kwiecień/maj tego roku.

Re: Projekt "Trzy koty" - małe rakietki

: piątek, 5 lut 2016, 20:55
autor: Wujcio Dobra Rada
Sam jestem harcerzem i wiem że dzieciaki lubią takie rzeczy gdy przeprowadzałem zbiórke swojego zastępu też robili rakiete, wprawdzie zakupioną. Szkoda że się rozbiła.Obrazek

Re: Projekt "Trzy koty" - małe rakietki

: sobota, 6 lut 2016, 14:57
autor: stary Leszek
Mam podobny problem.
Chcę odpalić młodzieży kilka malutkich rakietek, może w taki
sposób zaszczepię komuś wirusa rakietowego.
Ale jak amator patrzy na start rakiety to najczęściej nic nie widzi.
Trochę dymu, rakieta nie wiadomo gdzie jest, aktywacja odzysku
też najczęściej niewidoczna a potem okrzyk "o tam leci" i koniec.
Musicie przyznać,że widowiskowo to całkiem klapa.
Tak sobie kombinuję, doczepić jakiś smugacz lub zastosować
mocno dymiące paliwo tak żeby można było oglądać cały lot
lub jego większość.
Widziałem filmik z lotu na paliwie "ABORYGEN" ale nigdzie nie
spotkałem opisu tego paliwa.
Może ktoś coś poradzi?

Re: Projekt "Trzy koty" - małe rakietki

: sobota, 6 lut 2016, 15:21
autor: verex
stary Leszek pisze: Ale jak amator patrzy na start rakiety to najczęściej nic nie widzi.
Trochę dymu, rakieta nie wiadomo gdzie jest, aktywacja odzysku
też najczęściej niewidoczna a potem okrzyk "o tam leci" i koniec.
Musicie przyznać,że widowiskowo to całkiem klapa.

Wszystko zależy od pułapu. Zwykły model FOCUS do złożenia na silniczku A leci na około 50 metrów, przez cały czas model jest widoczny i moment wyrzucenia taśmy hamującej też jest pięknie widoczny. Moim zdaniem nie ma sensu komplikować ze smugaczami, jedynie dobrać odpowiedni silnik, który nie wyniesie rakiety poza zasięg wzroku.