Wracając do historii należy odnotować bardzo ważne wydarzenie jakim był udany test silnika D30L200S konstrukcji PINOTA.
Jest to kolejny krok w kierunku skonstruowania napędu rakiety naddźwiękowej.
Pozwolę sobie tutaj zamieścić informacje zamieszczone na stronie konstruktora. Oto co napisał:
SILNIK: D30L200S
- rura 33,5x1,5 o długości komory spalania 200mm ze stali nierdzewnej (o Re=min520MPa) z systemem zabezpieczającym przed losową fragmentacją w razie CATO
- dysza: toczona stalowa dysza LaVala, z wkładką grafitową w części krytycznej
- zatyczka: toczona aluminiowa z możliwością umieszczenia zapłonu wewnątrz;
- uszczelnienie: o-ring gumowy 30x3,0
- system mocowania: pierścień osadczy Segera
- izolacja termiczna korpusu: brak
PALIWO:
- APAN_4N (skład na mojej stronie);
- szczególowy sposób przygotowania nie zostanie opublikowany
- składniki paliwa: ogólnodostępne
- 4 ziarna po 46 mm długości z kanałem 9mm. Inhibitowane na powierzchni zewnętrznej. Za spacery robiły odcinki lontu visco 3mm.
- Masa paliwa: 165 gram
- gęstość paliwa w stosunku do teoretycznej: 96%
- Kn w czasie testu: 325-382
- stopień ekspansji dyszy: 4,7
http://pinot.serwer.us/APAN_4N_Kn350_SilnikD30L200.avi Klatka co 0.2s:
- czas spalania: 1,8-2,0 sec
- czas ciągu 1,6 sec
- wartości szacowane:
CIAG MAX: 242 N
CIĄG ŚREDNI: 220 N
IMPULS CALKOWITY: 390 NS (Klasa I)
ISP : 240 s
a = 0,017 in/sec
n = 0,38
DZIAŁANIA PLANOWANE:
- Wykonanie dysz z tytanu (wykonane z Ti4Al)
- Wykonanie korpusu silnika D30L200 z Aluminium typ 2007 o Re=400 MPa (prawie wykonane);
- test statyczny lekkiego silnika zawierającego ww elementy - tym razem z izolacją termiczną (Plan);
- test lekkiego silnika na hamowni (Knod - jeśli znajdzie czas:));
- Wykonanie silnika D40L250C (z laminatu epoksydowo szklanego) - Plan;
- Testy statyczne D40L250C z 300-350 gram paliwa APAN_4N.
Jak widać - prace trwają i powiem więcej - przeprowadzono już nawet pierwszą próbę w locie silnika PINOTA w mojej rakiecie.
Test zakończył się niepowodzeniem, ponieważ rakieta miała problemy na wyrzutni. Ale może o tym napisze już w następnej odsłonie
cdn