odpalanie

urządzenia naziemne
Gość

odpalanie

Post autor: Gość »

hej hej siema..



piromaniacy wszelkiej maści.. witam was ja - początkujący..

- otóz zapoznałem się z treścią wielu artów na stronach www o rakietach i paliwach rakietowych wiem już wszystko co jest potrzebne - zrobiłem kilka prostych experymetnów - i zacząłem budować pierwsze silniczki modelarskie różnej wielkości.. - i otyle o ile zrobienie samego silniczka choć proste a paliwa upierdliwe ale też nie trudno o tyle już odpalenie gotowego tworu jest prawie (jak dla mnie) niemożliwe.. - a by najmniej narazie..

próbowałem już lontami, stopinami a nawet radiowo - elektrycznie.. - nie wiem co robię nie tak.. - ale się to g..o w ogóle nie chce palić dopiero po dłuższym mocniejszym podgrzaniu się mieszanka zapala (pomimo długiego suszenia..) Składniki dobrałem dobrze - wszystko i mieliłem i dobrze mieszałem i karmelki robiłem i wszystko już próbowałem (i tu pytnie) przy spalaniu paliwa powstaje efekt uboczny w postaci białem gęstej twardniejącej momentlnie masy (popiołowej) takiej białem - podobnej do solnej ale sztywnej która jednak po upływie kilku godzin rozkłada się do białej papki solnej..) - czy to normalne- bardzo to utrudnia przy odpalaniu - bo zapycha dyzę wylotową takim białym korkiem.. - nie wiem.. - może jakiś badziewny cukier używam czy co - próbowałem już puder, zwykły kryształ a nawet waniliowy.. - wszystkie robią się mokre po zamknięciu ich w silnikach mimo że wcześniej wyschły - porsże o pomoc.
Gość

Post autor: Gość »

Witam!



Użyj zmielonej saletry potasowej i dodaj zmielonego cukru z Tesco dolej spirytusu (zrobi sie blotko) wlej do silnika jako paliwo i włóż lont. Lont zrób z siarki z zapałek którą połóż na kartkę którą złóż na pół i uderzaj młotkiem zrobi sie proszek.Wsyp ją do kapsla i wlej kilka kropel wody zrobi sie masa.Weż kawałek kordonka ,włóczki itp. i zamocz tak żeby cały sznurek był w tej masie i poczekaj aż wyschnie, lont gotowy UWAGA:szybko sie pali i jest SKUTECZNY! :D



Pozdrawiam!
Gość

Post autor: Gość »

ta substancja jest prawie w ogóle nie palna.. strasznie ciężko ją odpalić.. nie wiem skąd tyle ostrzeżeń na ten temat..
Gość

Post autor: Gość »

Jeśli chodzi o lont to ja , stosuje go sam do małych rakietek na karmelek jest skuteczny.

:D
Gość

Post autor: Gość »

Masy z zapałek nie traktuj młotkiem. Może sie zpaalić/walnąć. Kup lont u jednego ze sprzedawców (na forum pirotechnicznym) lub użyj zapalnika z żaróweczki choinkowej. Żarnik umaczaj w rozrobionej na lekkie błotko mieszaninie chloranu potasu, pyłu aluminiowego i dekstryny. Odpala wszystko dzieki wysokiej temp spalania :D
Gość

Post autor: Gość »

Nie chodzi o sam lont.. - co by to nie było - zrobiłem nawet zapalnik elektryczny odpalany radiowo (działa).. - ale za cholerę nie mogę odpalić tego głupiego paliwa.. - nie wiem co jest - wszystko robię wg zaleceń i receptru - ale to paliwo po wlaniu do silnika i nawet długim suszeniu - daje dupy przy odpalaniu.. - jak silnik stoi sobie w temp pokojowej kilka godziń to już w ogóle porażka.. - okazuje się że paliwo wilgotnieje i wysypują się przez dysze brązowe skrystalizowane ciapki błota przypominającego grudki cukru w sukierniczce po nieumyślnym zachlapaniu go cherbatą.. - to jest mokre i gówniane i w ogóle się nie pali.. - po podgrzaniu topi się na czaną smołę..

lonty mi gasną przy lekkim wejściu w dyszę..

normalnie się palą całe.. - jeszcze nie robiłem mieszanny ze spirytem ale jak narazie z innymi alkoholami i same karmeli - to niewypały..

w robieniu lontów to już mistrzosto osiągnąłem - tyle ich zrobiłem próbując odpalać te mokre silniki (nawet po całej nocy na bojlerze nie chcą wyschnać..)

zaczynam mieć dość.
Awatar użytkownika
KSard
Supersonic PROFI
Posty: 1499
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: KSard »

Gość

Post autor: Gość »

A widziałem..- i szczerze mówiąc - to od Twojej strony i przygód z zapałkami zaczynałem.. - to Twój przepis na rakietę - perwszą już był nie wypałem potem kombinowałem na wiele innych sposobów i ciągle to samo- a dziś rozebrałem jeden z moich ostatnich (lepszych) silników rozciąłem trochę od dyszy i wybebeszyłem to błoto ze środka co się okazało nawet nie dopalone kilku netymetrowe lonty (mokre jak gnuj) się wygrzebały.. - wszystko to pozbierałem na papierową tacę i podpaliłem - topiło się skwiercząc i sycząc jak być na gorącą patelnie do zlewu z zimną wodą włożył.. - du D.. -z takimi paliwami - a był to czysto zrobiony karmelek - o brązowawej barwie i gęstej błotnej konsystencji - potem zastygł na twarde toffi ale tylko na chwilę jak się okazało bo zaraz po wklejeniu na silikonie chemoutwardzalnym paliwo zaczęło pobierać i magazynować w sobie wilgoć przeminiając się znów w masę tym razem do niczego nie przydatną..

nie wiem - ale jestem już mocno zniechęcony..
Gość

Post autor: Gość »

A saletra albo cukier rozpuszczają się w alkoholu :wink: ? Do 10ccm alkoholu dodaj 30ccm wody i tym mieszanke zwilż i susz tydzień co najmniej albo dysze wklej już do suchego.
Gość

Post autor: Gość »

No silnik był już sychy wraz z karmelowym toffi zaschniętym w środku - suszyłem to chyba ze dwa dni - dopiero potm kliłem dysze na silikonie i znów suszyłem przez noc - następnego dnia miał odpalić a nie stało się nic.. - potem jeszscze -naście razy go odpalałem coraz lepszymi lontami a jak rozebrałem to już się dowiedziałem co jest.. - patrz wyżej..

Co Wy za saletrę stosujecie i jaki cukier..??
ODPOWIEDZ