STARHAWK
: niedziela, 12 cze 2011, 20:45
Witam.
I oto nastał dzień w którym w końcu po kilku dobrych latach rakieta Starhawk wzniosła się w przestworza (może nieco zbyt wiele powiedziane
).
Jak może co po niektórzy starsi użytkownicy forum pamiętaja jak rozpoczynałem jej budowę. Przez ten czas co chwila zmieniałem koncepcje. W końcu przemyślałem całą budowa i poddałem ją lekkiemu face lifting'owi
. Masa startowa wyniosła 1350g.
Tutaj można zobaczyć jak to wszystko się zaczęło.
http://forumpirotechniczne.pl/viewtopic.php?t=9075
Tu już nowe wcielenie Starhawka.
Rakieta wyposażona została w układ UWS4 od Jaskiniowca, jednostka napędowa to silnik wielokrotnego użytku klasy G ( o nim jeszcze później ), spadochron wyrzucany za pomocą nitrocelulozy (świetna sprawa
, dzięki Kacper).
Sam start odbył się z wyrzutni wieżowej mojej własnej kontrukcji, choć zbytnio nie ma się czym chwalić bo konstrukcja nie jest jeszcze całkiem dopracowana, nawet można powiedzieć nieco prowizoryczna, ale dzisiaj się spisała całkiem nieźle. Domyslnie rakieta ma także zaczepy do wyrzutni szynowej.
A teraz sam start.
Więc tak, pogoda całkiem dopisała choć wiało nieco i troche się obawiałem o stabilność lotu ale wyszło w miare ok. Właśnie to słowo w miarę...podczas startu nieco się przeraziłem zejściem rakiety, start był bardzo majestatyczny, niestety tym razem nieco zawiódł silnik, ale to niejako z mojej winy, bo po raz pierwszy testowałem w nim paliwo glukozowe, jak widać zacisk 160 okazał się nieco za mały. Na szczęście rakieta nie dostała żadnego podmuchu silniejszego wiatru i jak juz silnik nieco nabrał mocy to poszła ładnie w górę, nieco pod wiatr, ale i tak całkiem nieźle.
Układ wyzwalający spadochron zadziałał idealnie, spadochron ładnie się rozwinął, linka amortyzujaca złagodziła szarpnięcie, tutaj wszystko wyszło cacy
.
Wysokośc jaką uzyskała nie była imponująca jakieś 100-150m ale to już miało w tym momęcie dla mnie drugorzędne znaczenie
.
Rakieta spadła w wysoką trawę, nie doznała żadnych uszkodzeń. Powiem szczerze, że to mój pierwszy model taki już bardziej "Pro"
i w dodatku jego lot zakończony sukcesem.
No i nakręciłem w końcu swój pierwszy OSZ
, o którym marzyłem od kiedy zająłem się tym hobby, a to już kilka lat będzie
.
Wracając do silnika. Po powrocie do domu rozebrałem go i wyjąłem izolację. Okazało się, że jest w bardzo dobrym stanie
, nie było żadnych przepaleń. Tym razem zwinąłem porządną rurkę z papieru z bloku rysunkowego nasączonego wikolem. Łącznie izolacja miała ok 1,5mm. Co do paliwa i jego prędkości spalania to sam nie wiem, może dlatego że było bardzo świeże, odlane dosłownie godzinę przed lotem, no cóż, następnym razem test z ziarnem nieinhibitowanym z zaciskiem początkowym 275...teoretyczne ciśnienie 5,5 MPa miejmy nadzieję że silnik to wytrzyma, ale to już rozmowa na inny temat.
A tu jeszcze filmy:
OSZ:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=JpRI9LWPpCQ[/youtube]
Nieco kręci, pewnie przez lekkie wyboczenie lotek.
Film z ziemi:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=ZcvN0knbwlc[/youtube]
Jakby ktoś chciał to jeszcze dałem na serwer, nieco lepsza jakość od tej "youtubowej"
ftp://ziele.dyndns.org:28/PTR/Starhawk/OSZ.avi
ftp://ziele.dyndns.org:28/PTR/Starhawk/s5000671.avi
Pozdr.Luk
I oto nastał dzień w którym w końcu po kilku dobrych latach rakieta Starhawk wzniosła się w przestworza (może nieco zbyt wiele powiedziane
Jak może co po niektórzy starsi użytkownicy forum pamiętaja jak rozpoczynałem jej budowę. Przez ten czas co chwila zmieniałem koncepcje. W końcu przemyślałem całą budowa i poddałem ją lekkiemu face lifting'owi
Tutaj można zobaczyć jak to wszystko się zaczęło.
http://forumpirotechniczne.pl/viewtopic.php?t=9075
Tu już nowe wcielenie Starhawka.
Rakieta wyposażona została w układ UWS4 od Jaskiniowca, jednostka napędowa to silnik wielokrotnego użytku klasy G ( o nim jeszcze później ), spadochron wyrzucany za pomocą nitrocelulozy (świetna sprawa
Sam start odbył się z wyrzutni wieżowej mojej własnej kontrukcji, choć zbytnio nie ma się czym chwalić bo konstrukcja nie jest jeszcze całkiem dopracowana, nawet można powiedzieć nieco prowizoryczna, ale dzisiaj się spisała całkiem nieźle. Domyslnie rakieta ma także zaczepy do wyrzutni szynowej.
A teraz sam start.
Więc tak, pogoda całkiem dopisała choć wiało nieco i troche się obawiałem o stabilność lotu ale wyszło w miare ok. Właśnie to słowo w miarę...podczas startu nieco się przeraziłem zejściem rakiety, start był bardzo majestatyczny, niestety tym razem nieco zawiódł silnik, ale to niejako z mojej winy, bo po raz pierwszy testowałem w nim paliwo glukozowe, jak widać zacisk 160 okazał się nieco za mały. Na szczęście rakieta nie dostała żadnego podmuchu silniejszego wiatru i jak juz silnik nieco nabrał mocy to poszła ładnie w górę, nieco pod wiatr, ale i tak całkiem nieźle.
Układ wyzwalający spadochron zadziałał idealnie, spadochron ładnie się rozwinął, linka amortyzujaca złagodziła szarpnięcie, tutaj wszystko wyszło cacy
Wysokośc jaką uzyskała nie była imponująca jakieś 100-150m ale to już miało w tym momęcie dla mnie drugorzędne znaczenie
Rakieta spadła w wysoką trawę, nie doznała żadnych uszkodzeń. Powiem szczerze, że to mój pierwszy model taki już bardziej "Pro"
No i nakręciłem w końcu swój pierwszy OSZ
Wracając do silnika. Po powrocie do domu rozebrałem go i wyjąłem izolację. Okazało się, że jest w bardzo dobrym stanie
A tu jeszcze filmy:
OSZ:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=JpRI9LWPpCQ[/youtube]
Nieco kręci, pewnie przez lekkie wyboczenie lotek.
Film z ziemi:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=ZcvN0knbwlc[/youtube]
Jakby ktoś chciał to jeszcze dałem na serwer, nieco lepsza jakość od tej "youtubowej"
ftp://ziele.dyndns.org:28/PTR/Starhawk/OSZ.avi
ftp://ziele.dyndns.org:28/PTR/Starhawk/s5000671.avi
Pozdr.Luk
