Chyba by raczej niezła wirówa była potrzebna, albo spuścić z pewnej wysokości na gumę. Niemniej taki test dałby niewątpliwie odpowiedź na temat odporności układu pomiarowego na przeciążenia, oraz wpływu tych ostatnich na wyniki pomiaru
STRIEŁA
-
kermit
- PROFI
- Posty: 387
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: znad stawu w Baninie
- Kontakt:
<span style="font-size: 18px; line-height: normal">"</span>a dasz radę machnąć 10g
<span style="font-size: 18px; line-height: normal">"</span>( to tak żartam )
Chyba by raczej niezła wirówa była potrzebna, albo spuścić z pewnej wysokości na gumę. Niemniej taki test dałby niewątpliwie odpowiedź na temat odporności układu pomiarowego na przeciążenia, oraz wpływu tych ostatnich na wyniki pomiaru
Chyba by raczej niezła wirówa była potrzebna, albo spuścić z pewnej wysokości na gumę. Niemniej taki test dałby niewątpliwie odpowiedź na temat odporności układu pomiarowego na przeciążenia, oraz wpływu tych ostatnich na wyniki pomiaru
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Ksard, jak popatrzysz na wykres, to zobaczysz, ze rakieta w czasie lotu silnikowego przez pierwsze 2,5s wyleciała tylko około 129m wzwyż. Jest to jak wiadomo wierutna bzdura, widać to doskonale po filmie. Od startu do około 2,5s wykres jest prawie liniowy, co oznacza stałą prędkość lotu, czyli brak dodatkowych przyspieszeń, co przekłada się z grubsza na ciąg silnika równy masie rakiety lub niewiele więcej. Kolejna bzdura. Przyspieszenie jest widoczne od czasu 2,5s do czasu 3,3s, co widać po wygięciu krzywej. Coraz większe nabieranie wysokości z kolejnymi działkami czasu oznacza to, ze rakieta przyspiesza. Jest to o tyle ciekawe, ze w/g podanych danych, czas pracy silnika to około 3s. Czyli rakieta przyspieszała po zgaśnięciu silnika.
Można by jeszcze, generalnie nie zgadza się to. Dla mnie osobiście taki kształt wskazuje na efekt działania przyspieszenia. Przyjmując, ze przyspieszenie rosło w miarę lotu ( w końcu masa malała), to mamy kompensację rosnącej wysokości, co przy pewnej dozie szczęścia mogło dać wykres zbliżony do płaskiego. Od czasu 2,5s mogło dochodzić do dogasania silnika, czyli stopniowego spadku ciągu, a co za tym idzie i przyspieszenia. Czujnik zaczął łapać dane bliższe prawdy. Stąd mamy nagłe "przyspieszenie". Czas od 3,3s (brak przyspieszenia i wyrównanie ciśnień) jest już pokazany dobrze. Nabieranie wysokości z rozpędu z wolnym ujemnym przyspieszeniem (krzywa na końcu zaczyna wyginać się w prawo).
Można by jeszcze, generalnie nie zgadza się to. Dla mnie osobiście taki kształt wskazuje na efekt działania przyspieszenia. Przyjmując, ze przyspieszenie rosło w miarę lotu ( w końcu masa malała), to mamy kompensację rosnącej wysokości, co przy pewnej dozie szczęścia mogło dać wykres zbliżony do płaskiego. Od czasu 2,5s mogło dochodzić do dogasania silnika, czyli stopniowego spadku ciągu, a co za tym idzie i przyspieszenia. Czujnik zaczął łapać dane bliższe prawdy. Stąd mamy nagłe "przyspieszenie". Czas od 3,3s (brak przyspieszenia i wyrównanie ciśnień) jest już pokazany dobrze. Nabieranie wysokości z rozpędu z wolnym ujemnym przyspieszeniem (krzywa na końcu zaczyna wyginać się w prawo).
-
kermit
- PROFI
- Posty: 387
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: znad stawu w Baninie
- Kontakt:
Dokładnie o to mi chodziło. 
Nie sądzę aby była to jakaś niesprawność układu pomiarowego, gdyż po konsultacji z <span style="font-weight: bold">knodem</span> dowiedziałem się , że sam czujnik ciśnienia jest bardzo szybki. Czyli wynikałoby stąd, że złapaliśmy jakieś zjawisko zachodzące wewnątrz, rakiety podczas pracy silnika.
Zagrała tutaj pneumatyka czyli szybkość wyrównywania ciśnień pomiędzy komorą aparatury pomiarowej,:arrow: a otoczeniem.
Nie sądzę aby była to jakaś niesprawność układu pomiarowego, gdyż po konsultacji z <span style="font-weight: bold">knodem</span> dowiedziałem się , że sam czujnik ciśnienia jest bardzo szybki. Czyli wynikałoby stąd, że złapaliśmy jakieś zjawisko zachodzące wewnątrz, rakiety podczas pracy silnika.
-
Paul
- Supersonic PROFI
- Posty: 937
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Luedenscheid
Witam,
Tez jestem tego zdania, ze rakieta po ustaniu pracy silnika nie moze jeszcze dalej przyspieszac, a przynajmniej nie tak gwaltownie by uzyskac predkosc prawie M1. Jezeli dane te pochodza wylacznie z czujnika cisnienia, to moglo tu zaistniec takie zjawisko,ze po tych 3 sekundach doszlo nagle do rozszczelnienia w tej komorze gdzie znajdowal sie rejestrator i nastapil nagly spadek cisnienia. Z tad tez moja uwaga co do tych otworkow. Tworca ukladu SALT proponuje co najmniej 3 otworki oraz komora w ktorej sie uklad miesci powinna byc jak najmniejsza. Ponad to komora ta musi byc bardzo szczelna w samej rakiecie, gdyz to moze prowadzic rowniez do mylnych danych.
Paul
Tez jestem tego zdania, ze rakieta po ustaniu pracy silnika nie moze jeszcze dalej przyspieszac, a przynajmniej nie tak gwaltownie by uzyskac predkosc prawie M1. Jezeli dane te pochodza wylacznie z czujnika cisnienia, to moglo tu zaistniec takie zjawisko,ze po tych 3 sekundach doszlo nagle do rozszczelnienia w tej komorze gdzie znajdowal sie rejestrator i nastapil nagly spadek cisnienia. Z tad tez moja uwaga co do tych otworkow. Tworca ukladu SALT proponuje co najmniej 3 otworki oraz komora w ktorej sie uklad miesci powinna byc jak najmniejsza. Ponad to komora ta musi byc bardzo szczelna w samej rakiecie, gdyz to moze prowadzic rowniez do mylnych danych.
Paul
- KSard
- Supersonic PROFI
- Posty: 1499
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
I tu zgadzam się w 100% z Paulem.
Powstało trochę zamieszania wokół tej kwestii, ale wszystko już jest jasne.
Miałem nadzieję, że pomiar jest prawidłowy, a tylko pomylił się Kermit niewłaściwie przetwarzając dane, ale było dokładnie odwrotnie, co w niczym nie umniejsza sukcesu lotu rakiety STRIEŁA-8.
Powstało trochę zamieszania wokół tej kwestii, ale wszystko już jest jasne.
Miałem nadzieję, że pomiar jest prawidłowy, a tylko pomylił się Kermit niewłaściwie przetwarzając dane, ale było dokładnie odwrotnie, co w niczym nie umniejsza sukcesu lotu rakiety STRIEŁA-8.
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Myślę, że Kermit się nie pomylił. To bardziej kwestia danych. Elektronika zapisuje co pewien okres czasu wartości napięcia z czujnika. I tylko tyle. Jakie napięcia, takie dane. A błędne wskazania czujnika ciśnienia mogły wynikać zarówno z przyspieszeń, jak i nie właściwej wymiany ciśnień między atmosferą zewnętrzną, a komorą w rakiecie. Ale to jest nauka na przyszłość dla montażu podobnych konstrukcji.
- KSard
- Supersonic PROFI
- Posty: 1499
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
I to chciałem właśnie ustalić. Jeśli robię symulację, to chcę wiedzieć, które dane są poprawne.
Na koniec już ostatnie zdanie na ten temat:
Wypadałoby, żeby ostateczną opinię wydali Robercik i Andrzejek.
Oni przecież wiedzą najlepiej.
Szkoda, że nie wiemy również, jak umieszczona była aparatura pomiarowa w rakiecie. Ile wynosiły średnice otworów w kadłubie, ile ich było, jak wykonane było uszczelnienie przestrzeni w której umieszczony był wysokościomierz.
Przydałyby się jakieś fotki.
Są to bardzo ważne informację, które należy wykorzysta przy projekcie HIPERSONALa.
Na koniec już ostatnie zdanie na ten temat:
Wypadałoby, żeby ostateczną opinię wydali Robercik i Andrzejek.
Oni przecież wiedzą najlepiej.
Szkoda, że nie wiemy również, jak umieszczona była aparatura pomiarowa w rakiecie. Ile wynosiły średnice otworów w kadłubie, ile ich było, jak wykonane było uszczelnienie przestrzeni w której umieszczony był wysokościomierz.
Przydałyby się jakieś fotki.
Są to bardzo ważne informację, które należy wykorzysta przy projekcie HIPERSONALa.
- robercik
- Supersonic PROFI
- Posty: 1362
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Gdynia
- Kontakt:
Myślę że te uwagi Paula opisują przyczyny rozbieżności. Sam byłem ździwiony że Andżejek nie przewidział żadnych otworków w korpusie tylko zdał się na niezbyt szczelną klapkę. Nie było też specjalnej szczelnej komory na rejestrator gdyż został on "upchnięty" prowizorycznie nad kamerą. Poza tym silnik nie był zamocowany na sztywno lecz napędzał rakietę pchając na 10cm klocek z pianki. Krążek pozycjonujący silnik w komorze stał się więc tłokiem o skoku około 1cm i na pewno wprowadził jakiś podmuch we wnętrzu korpusu.
Tak czy owak zapis z czujnika nie nadaje się do wyznaczania przyspieszeń rakiety. Do tego są akcelerometry.
Zwróćcie uwadę na ostry pik na pułapie - ani chybi zarejestrowany wystrzał spadochronu
.
Jeśli jednak zmiany ciśnienia wystepują wolno wszystko jest w porządku.
W następnym modelu musimy sytuację rejestratora poprawić
pzdr
Tak czy owak zapis z czujnika nie nadaje się do wyznaczania przyspieszeń rakiety. Do tego są akcelerometry.
Zwróćcie uwadę na ostry pik na pułapie - ani chybi zarejestrowany wystrzał spadochronu
Jeśli jednak zmiany ciśnienia wystepują wolno wszystko jest w porządku.
W następnym modelu musimy sytuację rejestratora poprawić
pzdr
- andżej
- Supersonic PROFI
- Posty: 444
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Rumia
- Kontakt:
Zamontowanie rejestratora w rakiecie nie było przewidziane w czasie jej budowy, właściwie gdyby nie przedział kamerowy w którym zostawiłem wolną przestrzeń bezpieczeństwa na wypadek przyziemienia nie było by go gdzie wsadzić. Napisałem że rejestrator jest zamknięty nieszczelną klapką i to wszystko ale zapomniałem że komora kamerowa w której się znalazł jest właściwie otwarta, nawet po wsadzeniu kamery szpary wokoło są spore. Zbudowana jest ona z dwóch krążków sklejki skręconych gwintowanymi prętami i przykręcona do papierowej tuby (korpusu) na kilka wkrętów. Dolny krążek stanowi jednocześnie zamknięcie komory silnikowej i nie jest dodatkowo uszczelniany a do górnego przymocowany jest spadochron pilot. Inna sytuacja jest w przypadku altimetru/odzysku, umieszczony jest on w podobnym przedziale z krążków sklejki ale dobrze uszczelnionych przed gazami z ładunków miotających spadochrony i zamknięty jedynie klapką. Wskazanie najniższego ciśnienia było niemal identyczne z obydwu układów. Muszę zbudować nową rakietę i wykonać kilka lotów aby doświadczalnie sprawdzić najlepszą opcje umieszczenia rejestratora. Na razie zapraszam do naszej galeri gdzie umieściłem pare fotek.
Pozdr
Pozdr