: niedziela, 17 lut 2008, 22:11
Nie chce mi się wierzyć że mam uszkodzony agregat od zamrażarki 
, wyciekło z niego co prawda trochę ustrojstwa, ale tylko trochę.
Co do testów to obrałem sobie do nich najlepszy z możliwych. W owym czasie zajmowałem się paliwami na nadchloranie potasu jako głównym utleniaczu lub jako dodatku w kompozycjach z lepiszczem żywicznym.
Kto próbował ten wie jak cholernie ważne jest tu obniżenie wykładnika n.
Efekty były takie że na początku niestwierdziłem znaczących różnic, bo i tak wszystko kończyło się CATO
. Testowałem wtedy wiele nowych rzeczy łącznie z korpusami klejonymi z tkanin i rolingu szklanego, których do dziś się trzymam i staram rozwijać tą ideę. Okazało się że powodem była zła obróbka ziarna. Ziarno sieciowałem w zbyt wysokiej temperaturze, zakładałem 45C ale termometr był uszkodzony a temperatura wyższa.
Poprawiłem to i owo efekt był taki że na 5 testów 3 wypadły bez awarii, w jednym wypadku zaliczyłem CATOw innym rozszczelnienie dna górnego. Wcześniej z tą samą obróbką ziarna ale bez odgazowywania miałem same rozrywy.
Miałem też okazję próbować nieco zmodyfikowanego KNOSALA z pseudofinocylem, z próby byłem bardzo zadowolony bo niezaobserwowałem drobin palącego się ziarna wylatującego ze spalinami.
Miałem z tym problem we wcześniejszym teście, w obu przypadkach stosowałem ruszt z podwójnej siatki stalowej. Według mnie to właśnie brak bombli zapewnił nienaganne spalanie i lepszą spójność, wytrzymałośc ziarna.
U mnie wygląda to bardzo podobnie do tego co zaobserwował
mr R.NAKKA
, wyciekło z niego co prawda trochę ustrojstwa, ale tylko trochę.
Co do testów to obrałem sobie do nich najlepszy z możliwych. W owym czasie zajmowałem się paliwami na nadchloranie potasu jako głównym utleniaczu lub jako dodatku w kompozycjach z lepiszczem żywicznym.
Kto próbował ten wie jak cholernie ważne jest tu obniżenie wykładnika n.
Efekty były takie że na początku niestwierdziłem znaczących różnic, bo i tak wszystko kończyło się CATO
Poprawiłem to i owo efekt był taki że na 5 testów 3 wypadły bez awarii, w jednym wypadku zaliczyłem CATOw innym rozszczelnienie dna górnego. Wcześniej z tą samą obróbką ziarna ale bez odgazowywania miałem same rozrywy.
Miałem też okazję próbować nieco zmodyfikowanego KNOSALA z pseudofinocylem, z próby byłem bardzo zadowolony bo niezaobserwowałem drobin palącego się ziarna wylatującego ze spalinami.
Miałem z tym problem we wcześniejszym teście, w obu przypadkach stosowałem ruszt z podwójnej siatki stalowej. Według mnie to właśnie brak bombli zapewnił nienaganne spalanie i lepszą spójność, wytrzymałośc ziarna.
U mnie wygląda to bardzo podobnie do tego co zaobserwował
mr R.NAKKA


