: niedziela, 25 paź 2009, 19:23
Dokładnie, Robercik. Puszka po dezodorancie sprawowała się świetnie, a była wzmocniona nawojami z prepegów kevlarowych a potem utwardzana próżniowo, to przerasta wyobraźnię niektórych "fachowców" którzy się tutaj sadzą na bigbOssów tego forum, ustawiają nas i uczą nas polskiego:).
Sądzę, że użycie tej technologii jest możliwe i dostępne dla każdego. Nie wiem jak z certyfikacją. Jedno jest pewne skutecznymi materiałami na zbiorniki N2O są nawet rury PVC, a to oznacza, że wzmocnienie to warstwa max 1mm kevlaru.
Co do degresywności, mam jedną wątpliwość. N2O w zbiorniku jest cieczą (o ile wiem)? Skoro tak, efekt ochłodzenia N2O musi być nieznaczny, gdyż prężność par zapewnia stałe ciśnienie do końca pracy silnika. Ochłodzenie jest spowodowane jedyne odparowaniem ilości N2O niezbędnej do wypełnienia przestrzeni nad cieczą, a więc jest to bardzo mała ilość.
Co do 400 psi, wygląda na to, że w opisywanym przeze mnie teście zbiornik N2O był schłodzony do około -10oC. A więc lód z solą (chyba lub stały CO2 w alkoholu)
Sądzę, że użycie tej technologii jest możliwe i dostępne dla każdego. Nie wiem jak z certyfikacją. Jedno jest pewne skutecznymi materiałami na zbiorniki N2O są nawet rury PVC, a to oznacza, że wzmocnienie to warstwa max 1mm kevlaru.
Co do degresywności, mam jedną wątpliwość. N2O w zbiorniku jest cieczą (o ile wiem)? Skoro tak, efekt ochłodzenia N2O musi być nieznaczny, gdyż prężność par zapewnia stałe ciśnienie do końca pracy silnika. Ochłodzenie jest spowodowane jedyne odparowaniem ilości N2O niezbędnej do wypełnienia przestrzeni nad cieczą, a więc jest to bardzo mała ilość.
Co do 400 psi, wygląda na to, że w opisywanym przeze mnie teście zbiornik N2O był schłodzony do około -10oC. A więc lód z solą (chyba lub stały CO2 w alkoholu)