Strona 2 z 4

Re: Chodzi mi po głowie pomysł...

: czwartek, 11 lis 2021, 12:05
autor: stansz
Dziękuję za wsparcie - Paul-

.

: sobota, 13 lis 2021, 21:19
autor: Pigła
.

Re: Chodzi mi po głowie pomysł...

: sobota, 13 lis 2021, 21:51
autor: stansz
Cześć.
Punkty 1- 16- wypełniają wszystko. Teraz tylko dane zagadnienie " wyrobić w czasie". A niekiedy temat dziwnie się wydłuża .
Ja mam takie zdanie, że silniki są jednorazowe i powinni za nie płacić rodzice. Ale jak by były pieniądze to pracownia. Każdy będzie budował swój model.
Jakie ma być podejście- model będzie kursanta czy Pracowni?
Jakieś narzędzie to wiertarka.
Komplet śrubokrętów z różnymi końcówkami i komplet śrubokrętów precyzyjnych..
W zagadnieniach prawnych/BHP - trochę wyłożonych kursantom- ja bym opierał się na opracowaniach PTR.
Do pierwszych startów jakiś pręt na wyrzutnię.
Czy układ jest taki , że możesz iść na działania konstruktorskie?

Re: Chodzi mi po głowie pomysł...

: sobota, 13 lis 2021, 23:12
autor: Konrad
KLEJ NA GORĄCO, najważniejsze narzędzie w każdym warsztacie.

Re: Chodzi mi po głowie pomysł...

: niedziela, 14 lis 2021, 06:06
autor: stansz
A tak na marginesie Pawle? Jak Twójw przygotowania do LRE? Ja chory nie jadę.

Re: Chodzi mi po głowie pomysł...

: niedziela, 14 lis 2021, 10:06
autor: Tofifi
Zastanowiłbym się nad formą tych zajęć. - chodzi Ci o szkolenie z rakiet czy szkolenie z zakresu prac ręcznych.
Jeśli to pierwsze to postawiłbym na gotowe zestwy, gdzie ograniczasz się do teorii, i praktyki oraz weryfikacji.

Dopiero kolejnym krokiem mogła by być forma modelarska, czyli samodzielny projekt, opracowywanie konstrukcji, połączeń itp.

100zl na ucznia to jednorazowo czy miesięcznie?
Obawiam się że to dosyć mało - może zamiast 5 rakiet lepiej skupić się na 1 projekcie? - 1 model szkoleniowy typu focus na silniku się nowskiego, w nastepnym miesiącu 1 model pod Rosa / tendere a w następnym o. Ile starczy wam zapału coś większego z elektorniką?

Dość istotnym jest zaplanowanie prac tak by można było zaować systematyczność.
Np pytanie I co dalej? - żeby to się rozwijało powinna być perspektywa ścieżki, np na końcu której byłby wyjazd na FM czy podejście do jakiegoś konkursu naukwego.

Z moich obserwacji wynika, że ciężko jest dziś zainteresować modelarstwem samym w sobie. Łatwiej chyba o inspirowanie zawodami typu łaziki, can saty itp gdzie zespoły skupiają się nie tyle na rzeźbieniu modelu co na wyzwaniu / konkursie.

Re: Chodzi mi po głowie pomysł...

: niedziela, 14 lis 2021, 12:03
autor: stansz
Cześć.
Nie masz racji Toffi. Robi się jedno oi drugie. 400 złotych to dobre, aby działać przy niewielkich pieniądzach w sprzyjającej atmosf rze. Inaczej moglibyśmy pogadać. Zapraszałem ciebie do mojej pracowni.
Paweł musi ( MUSI !) znaleźć grupę pasjonatów.
Dlaczego wiem co mówię. Bo rocznie puszczam po 600 - rakiet z dziećmi . A to duze doświadczenie.

Re: Chodzi mi po głowie pomysł...

: niedziela, 14 lis 2021, 13:44
autor: stansz
Mamy czas to możemy pisać.
Tak jak powiedziałem w naszej rozmowie telefonicznej. Nie możesz się przeciążyć,bo skończysz swoją działalność , a nikt nie jest herosem. Choćby zaniredbasz
1 : rodzinę 2 : zdrowie. Będziesz tego żałował.
Nie będę ciebie pouczał i na pewno nie uczył fachu - jesteś nauczycielem.
Przerób program podstawowy a zobaczysz ile trudu cię czeka.

Re: Chodzi mi po głowie pomysł...

: poniedziałek, 15 lis 2021, 08:16
autor: rafciodz
Prowadziłem pracownię modelarstwa rakietowego od 2012 do 2018 trochę wiem.
Przede wszystkim dużą część materiałów możesz uzyskać od uczestników lub znajomych co prowadzą różne biznesy i mają resztki. Trzeba popytać.
Sporo firm chętnie takimi drobiazgami zasponsoruje pracownię. Trzeba popytać.
U mnie w pracowni ja zajmowałem się silnikami - bo to powszechnie w domach uważane jest za materiał niebezpieczny i nikt z rodziców nie chciał się zajmować takimi rzeczami. Rodzice płacili za paczkę silników Klimy i jak się wypaliła był zakup następnych.
Co do BHP obowiązkowo posługiwanie się narzędziami, silnikami lontami ( na zajęciach BHP robiłem pokaz działania silnika rakietowego w mini hamowni).
Zagadnienia teoretycznej stabilności rakiety i zasad jej działania starałem się uczyć razem z projektowaniem w OpenRocket. Tam punkty parcia i środek ciężkości ładnie się mijają i świecą na czerwono/zielono. Widać też wszystkie części jakie są potrzebne w rakiecie by można ją było zbudować.
Im młodsi uczestnicy tym mnie szczegółów w teorii. Im młodsi uczestnicy tym łatwiejsze muszą być prace.
Więc dla maluchów zestawy lub gotowe elementy luzem, a dopracowywanie szczegółów i montaż.
Dla starszych pewne części gotowe (głowice) kupne, inne można robić od zera. Zależy też jak manualnie są rozwinięci ile będziesz musiał ich uczyć.
Od nastolatków można walczyć ze wszystkim (13+).
Musisz założyć że jeżeli dzieciaki będą robić samodzielnie to sporo rzeczy im na początku nie wyjdzie...
Do wielu rzeczy w rakiecie potrzebne są szablony, formy, podkładki itd. itp. musisz to przygotować maluchom, a starsi mogą robić sami.
Mógłbym pisać i pisać.
Jak chcesz porozmawiać daj znać to sporo podpowiem.
Pozdrawiam
Rafał

Re: Chodzi mi po głowie pomysł...

: poniedziałek, 15 lis 2021, 08:54
autor: stansz
Podziękowania moje Rafale za zestaw informacji o prowadzeniu pracowni.
Może opiszesz ogólnie jakie miałeś narzędzia.. Oczywiście w wolnej chwili.