Strona 2 z 4
Re: Pytnia laika
: wtorek, 15 paź 2013, 20:09
autor: verex
Stary, to jest sklep modelarski a nie aleja czerwonych latarni. Jak się z silniczkami ostrożnie obchodzisz, dobrze je przechowujesz (tj. z dala od ognia) itd, to nic ci się nie stanie. Poza tym i tak nikt tam tego nie sprawdza.
Chociaż teoretycznie takich silniczków powinieneś używać pod opieką osoby dorosłej, a wypadałoby też gdyby ktoś taki wiedział o tym, co to jest i że trzeba się z tym obchodzić względnie ostrożnie.
Pzdr,
Damian
Re: Pytnia laika
: wtorek, 15 paź 2013, 20:26
autor: Łukasz
verex pisze:Stary, to jest sklep modelarski a nie aleja czerwonych latarni. Jak się z silniczkami ostrożnie obchodzisz, dobrze je przechowujesz (tj. z dala od ognia) itd, to nic ci się nie stanie. Poza tym i tak nikt tam tego nie sprawdza.
Chociaż teoretycznie takich silniczków powinieneś używać pod opieką osoby dorosłej, a wypadałoby też gdyby ktoś taki wiedział o tym, co to jest i że trzeba się z tym obchodzić względnie ostrożnie.
Pzdr,
Damian
Oczywiście, czaję jak należy się z tym obchodzić

Pracuję czasem z niebezpiecznymi rzeczami, a poza tym moja szkoła już jest niebezpieczna

Naturalnie odpalałbym to pod opieką rodziców.
Mam jeszcze małe pytanko. Co myślisz o wyrzucaniu spadochronu krążkiem oporowym?
Re: Pytnia laika
: środa, 16 paź 2013, 00:23
autor: antyvlad
Styropian w acetonie się nie nadaje, co do krążka oporowego - silniczki sklepowe mają ładunek miotający do wyrzucania taśmy/spadu, jak nie potrzeba nie ma co kombinować.
Re: Pytnia laika
: środa, 16 paź 2013, 16:37
autor: Łukasz
antyvlad pisze:silniczki sklepowe mają ładunek miotający do wyrzucania taśmy/spadu, jak nie potrzeba nie ma co kombinować.
z tego sklepu od Jaskiniowca?
Re: Pytnia laika
: środa, 16 paź 2013, 17:12
autor: jaskiniowiec
Proch czarny służący do wyrzucania spadochronu jest elementem gotowego, zakupionego silniczka modelarskiego.
Re: Pytnia laika
: środa, 16 paź 2013, 17:18
autor: Łukasz
jaskiniowiec pisze:Proch czarny służący do wyrzucania spadochronu jest elementem gotowego, zakupionego silniczka modelarskiego.
Dziękuję Wszystkim bardzo za pomoc. Przepraszam, że te pytania są takie prozaiczne, ale jakoś nie do końca rozumiem jakieś poradniki. Jak będę miał problem to napiszę. Pozdrawiam

Re: Pytnia laika
: środa, 16 paź 2013, 17:51
autor: jaskiniowiec
Spoko. Polecam
stronkę p. Sornowskiego. Masz tam sporo danych, linki do książeczki o modelarstwie, oraz filmiki instruktażowe.
Re: Pytnia laika
: czwartek, 17 paź 2013, 16:02
autor: sław
ŁUKASZU.
Nikt na początku edukacji nie został od razu profesorem. Najpierw jest przedszkole,potem szkoła podstawowa,potem gimnazjum,itd,itd. Profesorem zostaje osoba wybitnie uzdolniona,ale tylko pod warunkiem,że jest uparta,pracowita,wytrwała i wie czego chce.
Dlatego,proponuję Ci jako przedszkole zapisać się do jakiejś modelarni najlepiej latającej nie plastikowej.Dotkniesz tam paru materiałów i narzędzi.
Nie mam pojęcia jak to wygląda w Lublinie,ale w Świdniku coś tam jest.Będziesz uparty to znajdziesz.
Tylko nie mów,że chcesz człowieka wysłać w kosmos,bo w przedszkolu to nie wypada.
Re: Pytnia laika
: niedziela, 20 paź 2013, 13:02
autor: Łukasz
sław pisze:ŁUKASZU.
Nikt na początku edukacji nie został od razu profesorem. Najpierw jest przedszkole,potem szkoła podstawowa,potem gimnazjum,itd,itd. Profesorem zostaje osoba wybitnie uzdolniona,ale tylko pod warunkiem,że jest uparta,pracowita,wytrwała i wie czego chce.
Dlatego,proponuję Ci jako przedszkole zapisać się do jakiejś modelarni najlepiej latającej nie plastikowej.Dotkniesz tam paru materiałów i narzędzi.
Nie mam pojęcia jak to wygląda w Lublinie,ale w Świdniku coś tam jest.Będziesz uparty to znajdziesz.
Tylko nie mów,że chcesz człowieka wysłać w kosmos,bo w przedszkolu to nie wypada.
Dzięki za rady. Osobiście nie jestem w przedszkolu, więc jak nie masz moich danych to nie pisz o tym

Chyba,że to porównanie do poziomu zdolności rakietowych to spoko

Oczywiście tym człowiekiem to chyba jasne co?
Re: Pytnia laika
: poniedziałek, 21 paź 2013, 23:01
autor: sław
Łukaszu.
Nie było moim celem Cię urazić. Jeśli się tak stało to przepraszam. Chodziło mi jedynie o to,że do wielkich rzeczy dochodzi się małymi kroczkami.
Kilka osób dawało Ci mądre rady. No no ja też chciałem.
Na początek poszukaj COŚ w okolicy. Porobisz,pogadasz,a za parę lat ,jak będziesz wyciągał odpowiednie wnioski będziesz "Rakietowym Koksem" i na pewno będziesz się śmiał z tego co myślisz dziś.
POWODZENIA.
Pozdrawiam.