Austryjacy użyli tego samego motoru Cesaroni 75mm co w zeszłym roku, tyle że silnik załadowany był paliwem o niebieskim kolorze płomienia.
Natomiast rakieta wykonana w zasadzie z włókna węglowego była nowa. Chłopaki odrobili lekcje z zeszłego roku i porządnie wzmocniki stateczniki kevlarem i włóknem węglowym. Świeciło mocno słońce więc na zdjęciu nie bardzo widać, ale płomień robił wrażenie niebieskiego.
Osobiście nie robiłem zdjęć ani filmów. Generalnie poleciały pierwszego dnia dwa projekty naddźwiękowe, nasz i Austryjaków.
Poza tym poleciało kilka rakiet nazwijmy to modelarskich. W krótce chłopaki na pewno wstawią jakieś materiały.
pzdr

