Wyrzucenie pilota na pułapie na podstawie zmiany ciśnienia lub magnetyzmu lub innej metody. W drodze powrotnej na wcześniej założonej wysokości lub ustalonym czasie nastąpi rozdzielenie członów i wyrzucenie spadochronu głównego.
Rozdzielenie nastąpi dzięki grawitacji i oporowi pilota
Może pozwolę sobie przedstawić własną koncepcję wykorzystania serwa na podstawie omawianego patentu, który mnie zaintrygował w wyniku czego wymyśliłem tego rodzaju rozwiązanie. Z chęcią wysłucham opinii. Pozdrawiam
System ten nie przewiduje rozdzielania rakiety i pozniej odpalenia glowicy ze spadochronem glownym. Wszystko odbywa sie na zasadzie "albo wszystko przez glowice" ..... "albo wszysko przez podzial rakiety". Na tym wlasnie haku jest zawieszony spadochron pilot ktory po jego zwolnieniu wyciaga spadochron glowny.
Na pułapie zostanie odrzucona głowica przy pomocy ładunku miotającego, na podstawie wskazań altimetra (wzrost ciśnienia lub 1-sekundowa stała wartość) lub UWS-a (zmiana położenia KMZ`a względem ziemi) lub innego ustrojstwa.
Odrzucona głowica wyciągnie pilot, który jednym końcem będzie przywiązany do głowicy a drugim do zaczepu widocznego na zdjęciach powyżej.
Po wcześniej ustalonym czasie (UUWS) lub wysokości (altimetr) zostanie uruchomione serwo, które zwolni zaczep. Do zaczepu będzie umocowany spadochron główny który zostanie wyciągnięty z korpusu.
Można też układ spadochronów lub elementów rozłączanych rozwiązać trochę inaczej, ale to już tylko kwestia radosnej twórczości konstruktora.
tzn. rakieta w moim przypadku musi spełniać warunek aby przy opadaniu głowica była do góry w innym przypadku spadochron pewnikiem się zaklinuje we wnętrzu rakiety.