Podobne efekty obserwowałem często na filmach ze startów naszych modeli.
Odpowiedzialne za to są małe muszki poruszające się przed obiektywem kamery. Pamiętam, ze parę lat temu na forum Pirotechnicznym był omawiany podobny przypadek.
Ja nie mam złudzeń - wg mnie, to nie był ptak.
Co do prędkości, przy której miało miejsce zniszczenie rakiety nie wypowiem się i poczekam na wyniki z aparatury pokładowej.
Ludzkie zmysły są zawodne, tym bardziej zawodne, że przecież nie widziałem tego na żywo.
A jak są zawodne, przekonaliśmy się z Paulem podczas pierwszego lotu Hipersonala. Na oko wydawało się, że rakieta wznosiła się z bardzo dużą prędkością. Nawet w stosunku do tych oglądanych kilkudziesięciu startów podczas spotkania w Niemczech. Rozczarowanie przyszło, kiedy odczytaliśmy wyniki z SALTA - to było zaledwie 1/3 prędkości dźwięku.
Ale ... teoria pokazała, że tak właśnie miało być.
No cóż - zbliżyć się do 1M, to jeszcze nie to samo co go przekroczyć.
Teraz na podstawie Waszych prób widzimy, że nie będzie łatwo.
Łatwiej jest zbudować silnik, niż model zdolny do lotu z prędkością naddźwiękową.
Jesteście chyba blisko osiągnięcia tej prędkości, ale Hipersonal nie powiedział jeszcze ostatniego słowa
