Jeśli chodzi o głowicę to zrobiłem model z Al, następnie zrobiłem formę z kartonu i w niej zalałem głowicę silikonem

- _0011435.JPG (43.42 KiB) Przejrzano 17278 razy
ale nie polecam takiego sposobu, jest to forma z której wychodzi głowica
bez wpustu (zdjęcie)do korpusu rakiety a więc trzeba go dorobić.
Na głowicę z wpustem forma musi być dzielona.
Głowicę z tej mojej formy łatwo jest wyjąć, silikon czerwony ma największą twardość ale jest nieco elastyczny, tak jak twarda guma.
Szczerze powiedziawszy to roboty było sporo a i koszty nie małe. Po tym doświadczeniu wolę jednak kupić gotową głowicę z wpustem, wychodzi wiele, wiele taniej a wybór średnic jaki się chce.
Jeśli chodzi o technikę wykonywania głowicy to wygląda to tak: do formy wkładałem paski maty lub tkaniny o szerokości ok.2-3cm a długości takiej jak głowica, paski układałem na zakładkę i nasączałem żywicą.
Tu zdjęcie maty szklanej z opisem:

- _0011437.JPG (65.15 KiB) Przejrzano 17278 razy
Mata do epoksydów musi być proszkowa, widać to na etykiecie, zdjęcie jest z lampą i jest złudzenie, że włókna są ułożone w koło, w rzeczywistości są "rozsypane " przypadkowo i chaotycznie.
Tkanina przy robieniu rurek miała dwie wady:
ta której używałem(160g/m2) była wiotka, jak materiał, więc nie było łatwo docisnąć ją do ścianek formy, trzeba to było robić stopniowo, nasączając ją jednocześnie żywicą która przyklejała ją do formy.
Drugą wadą było to, że włókna w tkaninie są na tyle gęste, że z lepką żywicą "zamykają" bańki powietrza które nie jest łatwo wycisnąć.
Jeśli tkanina leży na metalowej formie a tkanina jest polewana żywicą to żywica musi przesączyć się przez tkaninę i dojść do metalowej formy i dlatego "zamyka" bańki powietrza.
Znalazłem na to sposób, prosty ale pracochłonny; na kawałek folii wylewałem żywicę a następnie paski tkaniny kładłem na żywicę, tkanina w tym wypadku TOPIŁA się w żywicy na tyle wolno, że praktycznie powietrze spomiędzy włókien zostało całkowicie wyciśnięte.
Tak nasączone paski wkładałem na zakładkę do rurki.
Praca bardzo upierdliwa ale po pewnym czasie i kilku próbach można dojść do wprawy.
Dla nerwowych zalecam pracę w samotności i z dala od dzieci bo okazje do użycia nie cenzuralnych słów gwarantowane.
I wtedy też myślałem o tym samym co raciodz - dętka lub balon do środka, ale na szczęście odkryłem matę szklaną i to było to o co chodziło.
Mata mimo, że ma mniejszą gramaturę (100g/m2) jest sztywniejsza od tkaniny i bardziej sprężysta.
Wycinałem z niej kawałek taki żeby jego szerokość była idealnie równa obwodowi formy.
Zwijałem matę w rulon, wkładałem do formy a ona rozwijał się i sama dociskał się do ścianek formy, tu i tam musiałem jej pomóc ale było super.
Następnie trzymając pionowo formę, strzykawką polewałem od góry matę. Żywica powoli spływała w dół nasączając matę a że włókna w macie są luźno ułożone nie "zamykała" baniek powietrza.
Dodatkowo ważne było to, że mata proszkowa jest do epoksydów, trudno mi to opisać ale było widać, że się lubią
Kiedy po ok.10-15 min. żywica nasączyła całą matę i zaczęła kapać z dolnego końca formy, wkładałem drugi taki sam kawałem maty który wchłaniał żywicę która już tam była, ewentualne braki żywicy uzupełniałem strzykawką i wyrównywałem prętem z teflonu. Na tym etapie można ewentualnie włożyć także tkaninę.
Taka zabawa z jedną formą trwa ok.1h do momentu gdy żywica zgęstnieje i nie ścieka. W tym czasie trzeba obracać parę razy formę góra-dół aby żywica była równo położona.
Rozpisałem się, ale myślę, że dzięki temu rozwiałem Wasze wątpliwości i odpowiedziałem na pytania.