W Krakowie całkowite zachmurzenie.
Pozostały mi tylko wspomnienia z 2004 roku.





robercik pisze:Cześć
Czekałem jak osioł od 11:00 na start rakiety. Nie dość że obsuwa wyniosła ponad 3 godziny, kiedy chyba ze trzy razy podpływano kutrem do platformy żeby coś poprawić, to live stream nie zawierał dźwięku. Dźwięk pojawiał się tylko gdy puszczano archiwalne materiały żeby czymś zająć obserwatorów.
Nie udało się, poszedłem do piwnicy po dżem i ogórki i gdy wróciłem było już było po zawodach.
Ze strony copenhagenów można już ściągnąć pierwsze fotografie ze startu w dobrej rozdzielczości.
pzdr