"VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
- ArturroKRK
- Podniebny Filmowiec

- Posty: 381
- Rejestracja: poniedziałek, 4 kwie 2011, 12:32
- Lokalizacja: Kraków , Łagiewniki
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
Dlatego właśnie sugerowane było wzmocnienie stateczników. Nawet oklejenie ich jakąś taśmą klejącą. Sama balsa jest lekka i sztywna ale krucha. Dla zwykłego wzmocnienia możesz nawet posmarować balsę wikolem i docisnąć kalkę techniczną. Będziesz miał gładką, delikatnie zmatowioną powierzchnię do malowania.
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
To się ciesz, że Ci spadła. Jeśli stateczniki aż tak słabo sie trzymały, to lepiej było tego nie puszczać.
- verex
- Supersonic PROFI
- Posty: 743
- Rejestracja: poniedziałek, 25 lip 2011, 19:38
- Lokalizacja: Tczew/Kingston upon Thames
- Kontakt:
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
Macie racje - dobrze że teraz a nie w trakcie lotu... Tak czy tak, model już sklejony. Usztywnie to wikolem i jeszcze raz pomaluję
. Przynajmniej nauczyłem się żeby nie lekcewarzyć tego usztywniania...
Dzisiaj jadę na dawny poligon przetestować moje 3 silniki: do tej rakiety (SR VX SRB-40g-3s-001), oraz dwa inne (SR VX SRB-120g oraz SR VX SRB-100g)
Tak czy tak, dobrą dostałem nauczkę
. Nic, jadę zanim zrobi się ciemno. Postaram się nagrać, ale jakość nie będzie zbyt dobra.. 
Dzisiaj jadę na dawny poligon przetestować moje 3 silniki: do tej rakiety (SR VX SRB-40g-3s-001), oraz dwa inne (SR VX SRB-120g oraz SR VX SRB-100g)
Tak czy tak, dobrą dostałem nauczkę
Zapukaliśmy nieśmiało do bram kosmosu...
- verex
- Supersonic PROFI
- Posty: 743
- Rejestracja: poniedziałek, 25 lip 2011, 19:38
- Lokalizacja: Tczew/Kingston upon Thames
- Kontakt:
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
Dwa z trzech silników zadziałały prawie perfekcyjnie. Szkoda tylko że w śród tych dwóch nie ma tego, na którym zależało mi najbardziej - czyli SR VX SRB-40-3-001.. Kijanka nie poleciała, ponieważ:
a) kijek był za mocno wbity w ziemię
b) korpus silnika z PVC się stopił
Silnik VX SRB-100g za to poleciał, chociaż nie miał. Dobrze że nie we mnie...
. Tutaj wytłumaczenie jest proste: opóźniacza było za mało, ladunku miotającego za dużo. Opóźniacz odpalił ładunek podczas pracy silnika, przez co ten wybił się z "błotka" i poleciał. Na filmie tego nie widać, ale zataczał całkiem nie złe koła
. Silnik się nie spalił, wytworzył ciąg, więc uznaję test za udany.
Silnik VX SRB-120g za to zadziałał perfekcyjnie. Nie spalił się, nie wybuchł, wytworzył ciąg, więc test udaję za udany.
Poniżej prezentuję filmy z dzisiejszych testów:
1. Film z testu silnika do rakiety Verex Two - SR VX SRB-40-3-001. Próba zakończona niepowodzeniem, silnik stopił się a kijanka nie poleciała (najprawdopodobniej gazy uciekały przez dziurę w tąpiącym się silniku). Ładunek miotający nie został odpalony z niewiadomych przyczyn.
Link do filmu: http://www.youtube.com/embed/bQFLux26oRI
2. Film z testu "latającego silnika" SR VX SRB-100g (masa paliwa=100g):
Link do filmu: http://www.youtube.com/embed/ldVOC-h3xhI
3. Film z testu chyba najlepszego silnika: VX SRB-120g (masa paliwa=120g, obudowa PVC):
Link do filmu: http://youtu.be/mW1LbDHX1o0
Testy mimo wszystko uważam za udane. Szkoda że nie mam hamowni by sprawdzić jaki ciąg silniki uzyskały. Nad silnikiem do VX2 trzeba będzie jak widać popracować - silnik musi być ciut dłuższy, dysza musi mieć większy otwór i być grubsza (teraz ma 15mm, powinna miec 25mm moim zdaniem), opóźniacz musi być zrobiony lepiej... Cóż, jutro z samego rana wezmę się za konstruowanie lepszego silnika.
P.S.: Filmy mogą być jeszcze niedostępne, w razie czego trzeba poczekać jakieś 20 minut by się przetworzyły...
a) kijek był za mocno wbity w ziemię
b) korpus silnika z PVC się stopił
Silnik VX SRB-100g za to poleciał, chociaż nie miał. Dobrze że nie we mnie...
Silnik VX SRB-120g za to zadziałał perfekcyjnie. Nie spalił się, nie wybuchł, wytworzył ciąg, więc test udaję za udany.
Poniżej prezentuję filmy z dzisiejszych testów:
1. Film z testu silnika do rakiety Verex Two - SR VX SRB-40-3-001. Próba zakończona niepowodzeniem, silnik stopił się a kijanka nie poleciała (najprawdopodobniej gazy uciekały przez dziurę w tąpiącym się silniku). Ładunek miotający nie został odpalony z niewiadomych przyczyn.
Link do filmu: http://www.youtube.com/embed/bQFLux26oRI
2. Film z testu "latającego silnika" SR VX SRB-100g (masa paliwa=100g):
Link do filmu: http://www.youtube.com/embed/ldVOC-h3xhI
3. Film z testu chyba najlepszego silnika: VX SRB-120g (masa paliwa=120g, obudowa PVC):
Link do filmu: http://youtu.be/mW1LbDHX1o0
Testy mimo wszystko uważam za udane. Szkoda że nie mam hamowni by sprawdzić jaki ciąg silniki uzyskały. Nad silnikiem do VX2 trzeba będzie jak widać popracować - silnik musi być ciut dłuższy, dysza musi mieć większy otwór i być grubsza (teraz ma 15mm, powinna miec 25mm moim zdaniem), opóźniacz musi być zrobiony lepiej... Cóż, jutro z samego rana wezmę się za konstruowanie lepszego silnika.
P.S.: Filmy mogą być jeszcze niedostępne, w razie czego trzeba poczekać jakieś 20 minut by się przetworzyły...
Zapukaliśmy nieśmiało do bram kosmosu...
-
zsamot1996
- *
- Posty: 19
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
Ładne świece dymne. Taka rada następnym odejdż troche dalej. Jagby któraś z tych świec dymnych wybuchła to by niebyło za miło. Silniki z PCV po wybuchu rozpadają się na ostre kawałki, więc trzeba uważać. Myśle że rozsądna odległość od miejsca próby to 20/30m. Przede wszystkim jednak zwiększ zacisk silników, bo teraz jest to świeca dymna, a nie silnik rakietowy.
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
Faktycznie, wyszło srednio. Więc małe podsumowanie na podstawie tego co widziałem.
Najpierw co sie udało:
- testy przebiegły bezpiecznie
- udany zapłon (choc nie do końca)
- chciało Ci się robić te silniczki i przeprowadzać próbę.
Co nie wyszło. Tu niestety lista dłuższa
- zdecydowanie za niskie zaciski. To świece dymne nie silniki. Ciag pewnie znikomy.
- pierwszy filmik (kijanka); najprawdopodobniej nie było zapłonu na końcu kanału, tylko w połowie
- wyrwanie zatyczki w silniku drugim
- biorąc pod uwagę ryzyko eksplozji, mogłeś odejść troche dalej
- paląc kijanke w takiej suchej wysokiej trawie i to przy sporym wietrze ryzykowałeś pożarem. Chyba, że te chaberdziaki były mokre (bo nie wiem)
Pierwsze koty za płoty, jakieś doświadczenie już masz. Teraz czas dopracować to, co było źle.
Najpierw co sie udało:
- testy przebiegły bezpiecznie
- udany zapłon (choc nie do końca)
- chciało Ci się robić te silniczki i przeprowadzać próbę.
Co nie wyszło. Tu niestety lista dłuższa
- zdecydowanie za niskie zaciski. To świece dymne nie silniki. Ciag pewnie znikomy.
- pierwszy filmik (kijanka); najprawdopodobniej nie było zapłonu na końcu kanału, tylko w połowie
- wyrwanie zatyczki w silniku drugim
- biorąc pod uwagę ryzyko eksplozji, mogłeś odejść troche dalej
- paląc kijanke w takiej suchej wysokiej trawie i to przy sporym wietrze ryzykowałeś pożarem. Chyba, że te chaberdziaki były mokre (bo nie wiem)
Pierwsze koty za płoty, jakieś doświadczenie już masz. Teraz czas dopracować to, co było źle.
- verex
- Supersonic PROFI
- Posty: 743
- Rejestracja: poniedziałek, 25 lip 2011, 19:38
- Lokalizacja: Tczew/Kingston upon Thames
- Kontakt:
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
Trawa była mokra, jak i zresztą wszystko dookoła (w nocy padało). Rzeczywiście muszę jeszcze popracować nad silnikami. Więc zajmę się tylko silnikiem do VX2, bo na tym mi główine zależy. Mimo wszystko cieszę się że już wiem gdzie popełniłem błędy i nad czym muszę popracować (zacisk, opóźniacz).
W drugim silniku wiem co poszło - opóźniacz spalił się za szybko, podczas gdy silnik jeszcze pracował. Ładunek miotający wybuchł, wyrzucając silnik z błotka. A jako że ładunek zadziałał poprawnie, bo wybuchł, wyrwał/spalił papierową zatyczkę silnika, przez co gazy zaczeły uciekać drugą stroną.
Jak mówiłem, pierwszy start tej rakiety chciałbym żeby się odbył na silniku p. Sornowskiego - nie chcę by rakieta spłonęła na pierwszym starcie
. Tak czy tak, pozostaje mi jeszcze kwestia kupna głowicy. Dzisiaj będę dzwonił w tej sprawie, bo na maile nikt nie odpowiada
.
W drugim silniku wiem co poszło - opóźniacz spalił się za szybko, podczas gdy silnik jeszcze pracował. Ładunek miotający wybuchł, wyrzucając silnik z błotka. A jako że ładunek zadziałał poprawnie, bo wybuchł, wyrwał/spalił papierową zatyczkę silnika, przez co gazy zaczeły uciekać drugą stroną.
Jak mówiłem, pierwszy start tej rakiety chciałbym żeby się odbył na silniku p. Sornowskiego - nie chcę by rakieta spłonęła na pierwszym starcie
Zapukaliśmy nieśmiało do bram kosmosu...
- verex
- Supersonic PROFI
- Posty: 743
- Rejestracja: poniedziałek, 25 lip 2011, 19:38
- Lokalizacja: Tczew/Kingston upon Thames
- Kontakt:
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
Chyba dam sobie spokój z silnikami... Do tej rakietki chyba najbardziej pasują silniki p. Sornowskiego
.
Ale nie o to mi chodzi. Muszę zrobić głowicę do tej rakiety i chcę to zrobić teraz, póki mam czas do niedzieli. Od razu chciałbym zrobić dwie lub trzy takie głowice, gdyż w kwietniu będę robił kolejną rakietę z tej rurki.
Chciałbym się was poradzić czy głowica którą chcę wykonać będzie w miarę trwała. Mianowicie chciałbym użyć pianki do sztucznych kwiatów, nałożyć na to dwie-trzy warstwy papieru śniadaniowego i utwardzić to warstwą szpachlówki.
Ale nie o to mi chodzi. Muszę zrobić głowicę do tej rakiety i chcę to zrobić teraz, póki mam czas do niedzieli. Od razu chciałbym zrobić dwie lub trzy takie głowice, gdyż w kwietniu będę robił kolejną rakietę z tej rurki.
Chciałbym się was poradzić czy głowica którą chcę wykonać będzie w miarę trwała. Mianowicie chciałbym użyć pianki do sztucznych kwiatów, nałożyć na to dwie-trzy warstwy papieru śniadaniowego i utwardzić to warstwą szpachlówki.
Zapukaliśmy nieśmiało do bram kosmosu...
- Piotrek
- Podniebny Filmowiec

- Posty: 235
- Rejestracja: poniedziałek, 26 gru 2011, 15:28
- Lokalizacja: Rzeszów, Chotyłów
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
W tym tygodniu sam zamierzam zrobić w ten sposób głowicę- jak zrobię to ci powiem . Tylko zamiast papieru będzie 2warstwowy laminat z włókna szklanego a na to dopiero położę szpachlę . Z robię też wersje z samej pianki .
Rzepkaa
Rzepkaa
Ostatnio zmieniony piątek, 24 lut 2012, 18:19 przez Piotrek, łącznie zmieniany 1 raz.
- verex
- Supersonic PROFI
- Posty: 743
- Rejestracja: poniedziałek, 25 lip 2011, 19:38
- Lokalizacja: Tczew/Kingston upon Thames
- Kontakt:
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
Witajcie 
Wykonałem dwie głowice z pianki do sztucznych kwiatów, nakleiłem warstwę papieru śniadaniowego (właściwie jest on zbędny - pianka ze szpachlówką nie reaguje). Głowica zastosowana w Verex Two mierzy 8cm, a druga głowica mierzy 10cm. Mimo faktury farby uważam że głowice mi się udały i mam zamiar każdą następną głowicę w miarę możliwości robić właśnie w ten sposób
. Ciekawe jak z trwałością, ale to się okaże po locie.
Jedyny silnik który mam teraz na stanie i który średnicą pasuje do VX2 to silnik PSN B15-5 Ns, więc na wynik lepszy niż 20-30 metrów nie liczę, bo rakieta o długości 60cm i średnicy 3cm waży 190g... :/
Głowica 8cm waży 10g, a 10cm - 17g.
Pierw wyciąłem z pianki takie pseudo walce o średnicy wew. rakiety, potem obrobiłem na tokarce uzyskując kształt głowicy, następnie przykleiłem warstwę papieru śniadaniowego i zaszpachlowałem... Oszlifowałem oczywiście też
. Potem machnąłem białym sprayem.
Rakieta jest w sumie gotowa do lotu. Jeśli pogoda pozwoli, to dziewiczy lot odbędzie się w ten piątek po godzinie 16.00, lub ew. w sobotę.
Stateczniki usztywniłem warstwą kleju. Rakieta upadła i się nie złamały, więc uważam że również nic nie powinno sie stać podczas lotu/lądowania.
Wstawiam poglądowe zdjęcie rakiety wraz z głowicą, oraz zdjęcie głowic:
* głowice (srebrna do VX2, biała - niepomalowana, do kolejnej rakiety fi30):


* rakieta Verex Two wraz z głowicą:

Dm.
Wykonałem dwie głowice z pianki do sztucznych kwiatów, nakleiłem warstwę papieru śniadaniowego (właściwie jest on zbędny - pianka ze szpachlówką nie reaguje). Głowica zastosowana w Verex Two mierzy 8cm, a druga głowica mierzy 10cm. Mimo faktury farby uważam że głowice mi się udały i mam zamiar każdą następną głowicę w miarę możliwości robić właśnie w ten sposób
Jedyny silnik który mam teraz na stanie i który średnicą pasuje do VX2 to silnik PSN B15-5 Ns, więc na wynik lepszy niż 20-30 metrów nie liczę, bo rakieta o długości 60cm i średnicy 3cm waży 190g... :/
Głowica 8cm waży 10g, a 10cm - 17g.
Pierw wyciąłem z pianki takie pseudo walce o średnicy wew. rakiety, potem obrobiłem na tokarce uzyskując kształt głowicy, następnie przykleiłem warstwę papieru śniadaniowego i zaszpachlowałem... Oszlifowałem oczywiście też
Rakieta jest w sumie gotowa do lotu. Jeśli pogoda pozwoli, to dziewiczy lot odbędzie się w ten piątek po godzinie 16.00, lub ew. w sobotę.
Stateczniki usztywniłem warstwą kleju. Rakieta upadła i się nie złamały, więc uważam że również nic nie powinno sie stać podczas lotu/lądowania.
Wstawiam poglądowe zdjęcie rakiety wraz z głowicą, oraz zdjęcie głowic:
* głowice (srebrna do VX2, biała - niepomalowana, do kolejnej rakiety fi30):


* rakieta Verex Two wraz z głowicą:

Dm.
Zapukaliśmy nieśmiało do bram kosmosu...