,,Nietypowy" SoS. Zadziała?

Aparatura pokładowa, układy pomiarowe i wykonawcze.
Gość

,,Nietypowy" SoS. Zadziała?

Post autor: Gość »

Siedząc sobie na lekcji myślałem o swojej nowej rakiecie w której ma być SoS i wpadłem na taki pomysł. Jak dla takiego lamera jak ja bezwładnik rtęciowy to zbyt zagmatwana rzecz. Mój pomysł chyba najłatwiej zilustruje obrazek:

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6b3 ... 00cf6.html



A wiec gdy rakieta osiągnie maksymlny pułap obraca sie dziobem do ziemi wtedy ciężarek przesuwa sie w kierunku głowicy ciągnąc za sobą przewód który w pewnym momencie zetknie sie z końcem 2 przewodu. Prąd zacznie płynąć. Opornik znajdujący sie w środku miotającym nagrzeje sie i odpali środek miotający, który wyrzuci spadochron.



Wiem ze to nic odkrywczego i na pewno już to było proponowane. Czy to ma szanse sie udać? Proszę o opinie i komentarze.



P.S: pisząc tego posta zrozumiałem ze żeby to sie udało potrzeba dobrze wyważyć rakieto tzn. ona musi spadać dziobem w dół(dodatkowe dociążenie głowicy?)...
Awatar użytkownika
andżej
Supersonic PROFI
Posty: 444
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Post autor: andżej »

A więc jeśli zbudujesz ten układ i będzie on działał prawidłowo to ciężarek powędruje do góry po zakończeniu pracy silnika gdy rakieta zacznie hamować pod wpływem oporu powietrza tak samo jak kropla rtęci w bezwładniku. Jeśli nie będzie wystarczającej zwłoki w odpaleniu mieszanki miotającej spad wyskoczy Ci przy dużej prądkości i tyłek.



Pozdr



Zawsze trzeba dobrze wyważyć rakietę aby leciała tam gdzie chcesz zamiast fikać koziołki :D
Gość

Post autor: Gość »

A czy masa odważnika nie odgrywa przy tym roli? Gdyby ciężarek był cięższy to może by nie wyleciał przy hamowaniu. Ale z drugiej strony bardzo ciężki ciężarek skutecznie by osłabił osiągi rakiety...
Awatar użytkownika
andżej
Supersonic PROFI
Posty: 444
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Post autor: andżej »

Witam



Nie ma sensu większy ciężarek, bedzie on miał większy pęd. Jak np autobus hamuje wszyscy lecą do przodu niezależnie od masy zgodnie z zasadą zachowania pędu - to samo masz w rakiecie. Wymyśliłeś sobie po prostu mechaniczny bezwładnik :wink:



Pozdr
Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2379
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: jaskiniowiec »

Właśnie

A jako że to bezwładnik, to odpali spadochron zaraz po ustaniu pracy silnika, czyli w momencie największej prędkości lotu. Obnizy to pułap i najprawdopodobniej za każdym razem będzie zerwanie spadochronu. Bez opóźnienia, jakiegoś tajmera się nie obejdzie. To już chyba prościej i pewniej kombinować opóźnienie pirotechniczne, choćby na lontach.
Gość

Post autor: Gość »

A czy jest możliwe żeby opornik odpalił lont? Jakich oporników polecacie używać przy odpalaniu substancji wyrzucającej spadochron. Czy zastosowanie ,,amortyzacji" linek nie rozwiązałoby problemu zrywania spadochronu?
texwillerxxx
***
Posty: 75
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: texwillerxxx »

zdna amortyzacja a nawet stalowe linki nie pomoga.... cos o tym wiem :D :lol:
texwillerxxx
***
Posty: 75
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: texwillerxxx »

o kurde...3 lata :shock: sory
grzesiekb26
**
Posty: 43
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Piastów
Kontakt:

Post autor: grzesiekb26 »

Proponuję bardzo prosty i tani układ który znajduje się pod linkiem

http://www.nieboloty.fora.pl/systemy-od ... b,435.html



Pozdrawiam
Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2379
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: jaskiniowiec »

nieważne,że 3 lata. Ożywiłeś temat, to w sumie dobrze :)
ODPOWIEDZ