Głównym założeniem projektu Adeida było zbudowanie od podstaw rakietki na wzorze Volt 1. Głównym problemem Volt 1 była nadmierna masa i nie sterowność. W rakiecie Adeida 1 miałem zamiar poprawić te 2 punkty.
Może trochę danych technicznych rakiety Adeida 1:
Silnik:
Z powodu braku czasu zakupiłem silnik PS-10N/s.
Długość korpusu:
310 mm
Długość głowicy:
90 mm
Srednica zewnętrzna korpusu:
30 mm
Srednica wewnetrzna korpusu:
28,5 mm
Ilość stateczników:
4
Wymiary stateczników:
50mm x 70mm
Materiał głowicy:
styropian
Materiał korpusu:
tekturowa rurka po folii aluminiowej
Materiał stateczników:
2 warstwy grubego bloku technicznego
Układ odzysku:
brak
Silnik:
Jako, że silnik nie jest mojej produkcji to nie ma co sie nad nim rozwodzić.
Silnik jest wyposażony w ładunek służący do wyrzucania spadochronu.
Jako, że Adeida 1 nie ma spadochronu to na nic on sie nie przyda.
Komora sinika:
Zbudowana z korka po winie. W korku wywierciłem otwór ( nie do końca) w który wsadziłem silnik. Korek został obklejony kilkoma warstwami papieru. To wszystko zostało wklejone w korpus rakiety.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/64b ... b90d4.html
Głowica:
Zrobiłem ja z styropianu, który oszlifowałem papierem ściernym.
Korpus:
Jest to zwyczajna rurka papierowa po foli aluminiowej.
Stateczniki:
Są 4 stateczniki, typowe prostokąty o wymiarach 50x70 mm. Niestety są trochę przygięte. Przytwierdzone do korpusu za pomocą kleju modelarskiego.
Fotki rakiety:
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php? ... 59660ace14
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6fd ... 931bc.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/356 ... 4f0e6.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d3f ... abe9c.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/39c ... 2f5da.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/206 ... 07e65.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/007 ... 15283.html
----------------------------------------------------------------------------
Dziś odbył sie też lot Adeidy1. Niestety lot muszę zaliczyć do nieudanych.
Ale po kolei.
Dziś rano popadało, ale po południu zrobiło sie słonecznie. Podjąłem decyzje o próbnym locie. Godzinę 0 ustalam na 14.30. Jako ze mieszkam na wsi to z ,,poligonem" nie było problemu. Wybrałem pole za domem. Najbliższe zabudowania to mój dom i gospodarstwo około 300 metrów od miejsca startu. Najbliższy las jest około 800 metrów od miejsca startu.
Za wyrzutnie miał mi posłużyć rozgięty, wyprostowany i umiejętnie wyprofilowany wieszak na ubrania.
Już na miejscu okazało sie ze mam problem z prowadnica, przez którą przechodzi pręt wyrzutni. Otóż klej którym była ona przyklejona do korpusu puścił. Solidna dawka taśmy szybko załatwiała sprawę.
No wiec wkładam lont, wkładam rakietę na wyrzutnie, ustawiona pod kontem około 65 stopni. Podpalam lont, pierwsza zapałka mi gaśnie, druga jest już ok. Lont powoli sie ćmi a ja sie oddalam na bezpieczna odległość.
Rakieta ładnie schodzi z wyrzutni. Start jest dość energiczny. Niestety problemy zaczynają się ułamek sekundy potem. Rakieta dostaje rotacji, silnik chyba przerwał prace. Silnik znów zaskoczył ale rakieta straciła statyczność, kreci kólka w powietrzu, w końcu spada na ziemie.Maksymalny pułap jaki osiągnęła rakietka to na oko 15 metrów. Na ziemi leży przez chwile i dymi, moment potem następuje mały wybuch (pirotechniczne odpalanie spadochronu zadziałało) jego energia powoduje przeciągnięcie rakiety po ziemi przez około 15 cm. Odczekuje dłuższą chwile i podbiegam do ,,wraku". Robie fotki. Obok rakiety znajduje sie wbity w ziemie jeden statecznik. Reszta rakiety wygląda na nienaruszoną. Po dokładniejszych oględzinach widać ze komora silnika jest trochę wypchana w kierunku końca rakiety i silnik jest pęknięty. Spodziewałem sie że wybuch środka pirotechnicznego do odpalania spadochronu właśnie to spowoduje(jego energia nie miała gdzie ujść). Powoli zbieram sie do domu.
W domu dokładnie rozebrałem rakietę. Wyjąłem komorę silnika i rozkroiłem ja żeby wydobyć sam silnik. Zatyczka komory do polowy była zniszczona... środek od spadochronu ma swoją moc. Silnik jak mówiłem pęknięty tak gdzieś przez połowę swojej długości. W środku nie było nie spalonego paliwa. Erozja dyszy prawie nie zaszła.
Fotki po uziemieniu Adeidy1:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2c2 ... acc2c.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d90 ... 6bb83.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a51 ... 8df76.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/305 ... c132c.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/841 ... 98bd7.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/88d ... fa29d.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4a2 ... fed00.html
Mam tez fotke wyjętego silnika:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/107 ... 67d76.html
Jutro zacznie powstawać Adeida 2 ale o niej napisze w następnym temacie. proszę o krytykę mojej rakietki wasze rady bardzo mi sie przydadzą.