Platforma stratosferyczna.

urządzenia naziemne
Awatar użytkownika
rafciodz
****
Posty: 1209
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Platforma stratosferyczna.

Post autor: rafciodz » środa, 2 paź 2013, 07:42

Twoje pytania i sam pomysł jest zadziwiający ( historyczny już ponieważ prace nad czymś takim były prowadzone w latach 60-70 ubiegłego wieku - wtedy było zbyt wiele z tym kłopotu).

Miejsce zupełnie nie trafione - Copernicus Projekt polecam - szybko Cię naprowadzą na właściwe koszty, niezbędne pozwolenia. Wszystko tylko dla platformy startowej, bez stabilizacji, platform rakietowych i tego całego Sci-Fi rodem z książek Clarka.

Co do kosztów samej rakiety - to sądzę, że chłopaki z grupy północnej w sam silnik zainwestowali już grube tysiące złotych ( dziesiątki prób, plany, wykonanie elementów, czas pracy....................... ) - spróbuj zdobyć tylko taki budżet - bez twoich setek milionów ( tak na marginesie to cały majątek wielu osób z pierwszej setki najbogatszych polaków - sądzisz, że ktoś postawi wszystko na balonik z rakietą ) ...
Balon sterowany/naprowadzany jak napisałeś to nic innego jak sterowiec. [edek]pytanko jak nim chcesz sterować na wysokości powyżej 30km?

Znajdź wycenę wyniesienia jednego kilograma balonem i sobie to przemnóż, potem dodaj do tego jeszcze 300% procent i będziesz miał potrzebny budżet na start.
Potem pomyśl o ryzyku inwestycyjnym jakie ponieśli by inwestorzy ( oni liczą na zyski minimum 3:1 w czasie wyznaczonym kontraktem - anioły biznesu ) i poszukaj w sieci kto prowadzi ( placówki prywatne bo na kasę z budżetu nie masz co liczyć ) jakieś mniej więcej podobne programy.
Dziś meteo to satelity - balony to działka studencka/edukacyjna.
Na koniec - jeżeli szkoda Ci czasu na marne rozpoznanie "Twojego tematu" to dlaczego wymagasz tego od nas?
Free Your Mind

Awatar użytkownika
gregores
Podniebny Filmowiec
Podniebny Filmowiec
Posty: 164
Rejestracja: czwartek, 28 mar 2013, 18:03
Lokalizacja: Dębica/Rzeszów

Re: Platforma stratosferyczna.

Post autor: gregores » środa, 2 paź 2013, 07:58

Witaj „Velocity”, fajnie, że próbujesz myśleć i marzysz o stworzeniu czegoś wielkiego na miarę podboju kosmosu. Czasem lepiej wyjść od wydawałoby się nierealnych marzeń i z biegiem czasu próbować je urealnić niż całe życie spędzić gdzieś pod budką z piwem i pstrykać kapslami z nudów! Myślę, że Twoje plany są bardzo ambitne a wręcz wydaję się, że nierealne, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że w ogóle Ci się chce o czymś takim myśleć. Mam tylko nadzieję, że nie są to chwilowe przemyślenia i że będziesz nadal (pomimo niewątpliwych trudności) kontynuował swoje zainteresowania. Nie chciałbym się tutaj mądrzyć ani być źle zrozumianym. Myślę, że na tą chwilę będzie Ci trudno uzyskać na forum zadawalające Cię odpowiedzi. Nikt jeszcze chyba tutaj nie próbował stworzyć takiej hybrydy balonowo-rakietowej nawet w mikro skali modelarskiej a co dopiero wybiegać już w techniczne rozwiązania projektów o milionowych nakładach finansowych. Niemniej jednak nawet na tym forum jesteś w stanie znaleźć informacje o balonach stratosferycznych nie mówiąc o dziesiątkach rakietowych projektów. Pozostaję Ci jedynie zagłębić się w oba tematy osobno a następnie próbować połączyć to w sposób jaki proponujesz. Możesz być pierwszym, który tego dokona i nawet jeśli docelowo nie osiągniesz kosmosu to i tak będzie to spory sukces i przyczółek dla rozwoju tej idei! Dlatego proponuję abyś na początek spróbował zrealizować swój projekt w jakiejś modelarskiej mikro skali np.: balon, który osiągnie pułap 2.000m z balastem 3kg oraz oddzielnie rakietę startującą z wyrzutni naziemnej osiągającą pułap 1.000m. Jeśli oba te projekty uda Ci się zrealizować to kolejnym krokiem mogłoby być połączenie ich w jeden wspólny projekt startu rakiety z pułapu 2.000m z platformy wyniesionej przez balon tak jak to proponujesz. Myślę, że jeżeli i ten projekt udałoby Ci się zrealizować to miałbyś już tak duże doświadczenie, że nie jeden tutaj na tym forum mógłby się od Ciebie uczyć. Mógłbyś wtedy zachęcić do współpracy inne osoby i wspólnie można będzie myśleć nad czymś znacznie większym np: balon z platformą na pułap 20.000m a rakieta na kolejne 10.000m. Realizacja już takiego projektu byłaby na pewno podstawą aby zainteresować potencjalnych sponsorów Twoim nadrzędnym celem jakim jest zdobycie w ten sposób kosmosu! Pozdrawiam.
"Celuj w Księżyc, bo nawet jeśli nie trafisz - będziesz między gwiazdami"

Awatar użytkownika
rafciodz
****
Posty: 1209
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Platforma stratosferyczna.

Post autor: rafciodz » środa, 2 paź 2013, 08:13

Gregores ma rację - to ważne żebyś się nie zniechęcał.
Poniżej wrzucam to co ja znalazłem na temat balonów u chłopaków z CP. Masz tam podstawowe przepisy, wymagania co do łączności, procedury. W załączniku 4 o systemach zdalnego sterowania bezzałogowymi statkami powietrznymi, a w załączniku 5 wszystko ( lub prawie wszystko ) o balonach bezzałogowych.
Załączniki
nabalony.pdf
rozporządzenie
(59.49 KiB) Pobrany 106 razy
zalacznik_2_icao_zm_43_1112- balon.pdf
ICAO z Copernicus Projekt
(1.49 MiB) Pobrany 126 razy
Free Your Mind

Awatar użytkownika
kbosak
***
Posty: 71
Rejestracja: czwartek, 29 wrz 2011, 13:59
Kontakt:

Re: Platforma stratosferyczna.

Post autor: kbosak » czwartek, 3 paź 2013, 20:31

"Nawet lotnictwo wojskowe nie ma czego szukać na takich wysokościach; sprawny balon stanowi zagrożenie tylko w przypadku wznoszenia się i opadania przez strefę ruchu lotniczego"
Czyli we wszystkich fazach lotu z wyjątkiem może tych 30 minut od opuszczenia troposfery do odpalenia rakiety i spadnięcia resztek wszystkiego w dół.
Reszta to marne trzy godziny, pokonując linią dowolnie esowatą ćwierć Polski.

Awatar użytkownika
sp1exb
*
Posty: 11
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:32

Re: Platforma stratosferyczna.

Post autor: sp1exb » niedziela, 6 paź 2013, 01:03

Jak się domyślam, że koledze chodzi po prostu o przekroczenie granicy kosmosu jakąkolwiek metodą. Wymyślił dość skomplikowany system wodorowo - tlenowy praktycznie nie do zrealizowania...
Ale czy mamy szansę sięgnąć kosmosu?
Zweryfikuję fakty:
- Możliwe jest nawet niedużym kosztem wynieść kilkukilogramową rakietę na paliwo stałe na wysokość ok 30 km ( wyżej byłoby znacznie drożej i coraz trudniej) a z tej wysokości zdalnie ją odpalić. Faktycznie jak coś w rodzaju dawnego projektu Racoon.
-Ciśnienie powietrza na tej wysokości wynosi zaledwie kilka hPa. Ale to nie byłaby wielka przeszkoda w czymkolwiek.
-Temperatura na 30 km jest około zera a nawet powyżej zera, aczkolwiek zespół balon - rakieta wznosił by się przez strefę o bardzo małej temp. nawet - 60 st. C. To również nie byłaby wbrew pozorom przeszkoda.
A teraz możliwości.
Podstawowe pytanie nasuwa się samo : jaka jest zależność ciśnienia powietrza na wysokość maksymalną osiągana przez rakietę? (oczywiście mówię tu o rakietach naszego pokroju :smile: )
Czy dałoby się obliczyć maksymalną wysokość lotu danej rakiety wystrzelonej w próżni?
W jaki sposób zapisać zdobytą wysokość kiedy są założone blokady na odbiornikach GPS - blokady na prędkość i wysokość. (uzyskanie GPSa bez obydwu blokad naraz, jest bardzo trudne)

Jakiś czas temu zespół Copernicus Project przymierzał się do wykonania takiej próby, ale wszystko utknęło w martwym punkcie. Potrzebne byłoby mocniejsze wsparcie i silniejsza współpraca ... wg mnie można by było spróbować raz jeszcze, tym razem skutecznie i sprawdzić na ile wyliczenia pokrywają się z faktami...

Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2277
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Platforma stratosferyczna.

Post autor: jaskiniowiec » niedziela, 6 paź 2013, 09:51

Dla mnie podstawową trudnością w takim projekcie jest teren próby. Moim zdaniem niedopuszczalne było by wypuszczenie balonu z rakietą nad terenem zamieszkałym. Biorąc pod uwagę czas lotu na pułap balonu oraz przesunięcie tegoż w poziomie w kierunku nie do końca przewidywalnym, to nie da się tego zrobić w Polsce. Na myśl przychodzi mi tylko wypuszczenie czegoś takiego nad oceanem, bo nawet Bałtyk może być za mały i zbyt zatłoczony.

Awatar użytkownika
kbosak
***
Posty: 71
Rejestracja: czwartek, 29 wrz 2011, 13:59
Kontakt:

Re: Platforma stratosferyczna.

Post autor: kbosak » niedziela, 6 paź 2013, 13:35

To nie do końca jest tak. Prędkość wznoszenia się balonu, jego średnicę i masę da się pooptymalizować w rejon 10m/s wznoszenie z payloadem kilku kg, ale to wciąż za mało na rakietę która ma pokonać następne 70km. Zwróćcie uwagę że na 30km lot będzie trwał praktycznie godzinę. Przy wiatrach średnich rzędu 10m/s mamy tu jakieś 30km dryfu gdy wszystko idzie dobrze. Gdy idzie źle... Jest to 60km i to nie w tą stronę w którą byśmy chcieli bo kierunek wiatru w stratosferze jest inny niż 20km niżej. W rezultacie nie możemy startować kiedy chcemy, tylko rezerwować opcje startowe na cały tydzień i czekać na pogodę obserwując sampling wiatrów stratosferycznych z balonów IMGW z Warszawy, Łeby i Wrocławia co 12h.
Copernicus ma doświadczenie tak naprawdę tylko z kupnymi balonami, wszystko inne ma ok 25% prawdopodobieństwa zadziałania. Tak naprawdę jest to stowarzyszenie popularnonaukowe ale zdecydowanie nie badawcze co doświadczyłem osobiście. Są nastawieni na dobrą atmosferę i imprezę z trackingiem, to jest hobby ludzi na co dzień z innej branży niż lotnicza. Np ich kalkulatory prędkości wznoszenia zakładają stałą prędkość i uważają że to jet OK i lepiej się nie da wyliczyć - w rzeczywistości to jest +/- 30% względem tego co da się wyliczyć i pokrywa się z ich logami. Oznacza to że nie mają ani wiedzy ani ochoty oraz podstaw teoretycznych by konstruować dobrze funkcjonujące balony inne niż seryjne, ani nawet ochoty poznawczej w sensie naukowym a bez tego nic nie zaplanujemy. Żeby nie być gołosłownym, przez pół roku nie doczekałem się logów z ich lotów rekordowych, są naprawdę tylko logi z dwóch lotów spośród około 30 (analiza na moim FB), resztę gdzieś wcięło.
Jeśli przyjrzeć się custom made rakiecie hybrydowej i polskiemu balonowi stratosferycznemu, to na dzień dzisiejszy, to pierwsze jest (o zgrozo) bardziej niezawodne.

A że się da z użyciem silnika ze starej rakiety przeciwlotniczej, to wiadomo:
http://www.youtube.com/watch?v=5nlVcRtBTLQ
https://en.wikipedia.org/wiki/Black_Brant_rocket
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wallops_Flight_Facility
https://en.wikipedia.org/wiki/Sounding_rocket

Awatar użytkownika
kbosak
***
Posty: 71
Rejestracja: czwartek, 29 wrz 2011, 13:59
Kontakt:

Re: Platforma stratosferyczna.

Post autor: kbosak » poniedziałek, 7 paź 2013, 18:00

sp1exb pisze:Czy dałoby się obliczyć maksymalną wysokość lotu danej rakiety wystrzelonej w próżni?
Weźmy tę rakietkę (K1b-X):
http://www.rakiety.org.pl/index.php?opt ... &showall=1
Masa startowa 10.4kg, 41% to paliwo, czas pracy 2.5s, zakładamy stały impuls silnika i równomierny ubytek masy, impuls całkowity 5077Ns. Start z wysokości zero, brak oporów powietrza, przyśpieszenie ziemskie minimalnie maleje z wysokością. Jako ilustracja wyliczono prędkość MACH wziętą z samplingu balonowego z dnia startu.

Wyniki: przy braku oporów rakieta w 64s osiąga 20km. Z wysokości 30km oczywiście przy tych samych założeniach doleciałaby na 30+20km, plus minimalny bonus z uwagi na mniejsze przyśpieszenie ziemnskie (paredziesiąt metrów).
Rzeczywista leci na 5km w 30s.
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

BTW na wysokości 30km gęstość powietrza wynosi 1.5% gęstości na powierzchni ziemi.
Teraz wystarczy zaimplementować rzeczywisty wykres ciągu silnika, opcjonalnie zgarnąć dane pogodowe z IMGW,
i przede wszystkim, stwierdzić jaki jest współczynnik oporu w równaniu Fdrag=Cd*rho_air*v^2 dobierając go w taki sposób aby całka w czasie odpowiadającym rzeczywistemu lotowi dawała wysokość jak w locie rzeczywistym. Mając ten Cd, można go w wrzucić w symulator startując z 30km.

Oczywiście są jeszcze 'detale' w stylu transsonic drag
http://www.ssdl.gatech.edu/papers/maste ... J-8900.pdf

Update: Ok wziąłem pod uwagę opory powietrza i wygląda że jeśli pominąć transsonic drag to faktycznie K1-X wspiąłby się z 30 na 48km +/-1


Wszystko to pokazuje jak daleko jest rakiecie do doskonałości oryginalnego meteora, dla samego przekroczenia linii Karmana.
A tu mamy dalsze wyliczenie w sytuacji oglónej dla rakiety wchodzącej na orbitę:

https://en.wikipedia.org/wiki/Tsiolkovs ... t_equation

Assume an exhaust velocity of 4,500 meters per second (15,000 ft/s) and a Obrazek of 9,700 meters per second (32,000 ft/s) (Earth to LEO).
  • Single stage to orbit rocket: Obrazek = 0.884, therefore 88.4% of the initial total mass has to be propellant. The remaining 11.6% is for the engines, the tank, and the payload. In the case of a space shuttle, it would also include the orbiter.
  • Two stage to orbit: suppose that the first stage should provide a Obrazek of 5,000 meters per second (16,000 ft/s); Obrazek = 0.671, therefore 67.1% of the initial total mass has to be propellant to the first stage. The remaining mass is 32.9%. After disposing of the first stage, a mass remains equal to this 32.9%, minus the mass of the tank and engines of the first stage. Assume that this is 8% of the initial total mass, then 24.9% remains. The second stage should provide a Obrazek of 4,700 meters per second (15,000 ft/s); Obrazek = 0.648, therefore 64.8% of the remaining mass has to be propellant, which is 16.2%, and 8.7% remains for the tank and engines of the second stage, the payload, and in the case of a space shuttle, also the orbiter. Thus together 16.7% is available for all engines, the tanks, the payload, and the possible orbiter.

Awatar użytkownika
paniewojtku
Nowy
Posty: 5
Rejestracja: wtorek, 2 cze 2015, 14:06

Re: Platforma stratosferyczna.

Post autor: paniewojtku » poniedziałek, 6 lip 2015, 17:17

P R O J E K T c r o w d f u n d i n g o w y

[ powieść sci-fi ]


Tytuł projektu: GWIAZDA POLSKI - REAKTYWACJA.
Celem projektu jest możliwie najdłuższy czasowo pobyt jednej osoby narodowości polskiej, czyli mnie, na pokładzie aerostatu NA UWIĘZI do słupka wbitego w Polską Ziemię, na wysokości 20-25 km npm, w temperaturze okołobiegunowej. Co do nazwy obiektu chciałbym odświeżyć niegdysiejszą GWIAZDĘ POLSKI, o ile nad tym tytułem nie wisi nadal fatum urodzone w 1937 roku w Dolinie Chochołowskiej i o ile nie zaprotestuje IPN lub jakieś gremium albo pojedyńcze indywiduum.
Target projektu - patrioci polscy.
Konstrukcja obiektu:
Powłoka, rama, gondola, lina kotwicząca, przewód zasilający gondolę w tlen lub powietrze do oddychania, aerostat pomocniczy, zakotwiczenie naziemne.
Materiały:
Koc ratunkowy, klej w sprayu, rura aluminiowa, złączki, styropian, lina stalowa, przewód PE możliwe zbrojony, hel ciekły, wodór ciekły, elektronika, propan-butan ciekły, palnik, plexiglas, kombinezon lotniczy wysokościowy, spadochron awaryjny, zestaw ucieczkowy z butlą i maską, śpiwór alpejski, nóż wojskowy.
Promocja:
Serwisy społecznościowe, fora astronautyczne, aeronautyczne, techniczne, sportowe, radio, telewizja, prasa.
Budżet: 100 000 pln.
Nagroda główna: osoba bądź grupa która sfinansuje projekt w całości budżetu otrzyma prawo do wyłącznego uczestnictwa w realizacji celu. Zastrzegam sobie prawo do autorstwa niniejszego projektu.
Nagrody mniejsze: możliwość wykonania połączenia krótkofalarskiego z radiostacją PPIK zarejestrowaną okolicznościowo bądź autoryzowaną na czas projektu przez Polski Związek Krótkofalowców i otrzymania potwierdzenia, które są jak wiem cenione w światku krótkofalarskim, czat lub wideoczat internetowy online z załogą taki jak z ISS, ozdobne podziękowanie elektroniczne.
Czas wykonania: 1 rok? by myself.
Wzory PRZYBLIŻONE: Objętość torusa: 20Rr2 Pole powierzchni torusa: 40Rr
r - promień okręgu tworzącego, R - promień torusa w rzucie prostopadłym liczony od osi obrotu torusa do środka okręgu tworzącego.

Powłoka główna V(R=10, r=8)=20 x 10 x 64=12 800 m kub. Wypełnienie gazem nośnym (WGN) 15% daje 2000 m kub Helu
P(R=10, r=8)=40 x 10 x 8=3200 m kw
Powłoka pomocnicza udźwigu liny na 10km V(R=6, r=5)=20 x 6 x 25= 3000 m kub WGN 30% daje 900 m kub Hydrogenium
P(R=6, r=5)=40 x 6 x 5= 1200 m kw
Dane techniczne:
1. LINA STALOWA OCYNKOWANA DIN 3055 6x7+FC w osłonie PCW

3mm RHRL lina 2mm osłona 1mm 0,0204 kg/m obciążenie zrywające (OZ) 2,35 kN
20 000 m waży 408 kg, tzn w punkcie gondoli na pewno lina się zerwie pod własnym ciężarem, dlatego należy odciążyć ją stosując balon pośredni na 10 km który przejmie 102 kg z masy całkowitej liny, 10 000 m masa liny 204 kg przy OZ = 235 kG, margines bezpieczeństwa 15%
4mm RHRL lina 3mm osłona 1mm 0.043 kg/m OZ 5,29 kN
20 000 m waży 860 kg stanowczo za dużo chociaż jeśli zastosować pośredni balon to 10 000 m waży 430 kg przy OZ = 529 kG mamy 23% zapasu bezpieczeństwa


Gęstości gazowe [kg/m3, 20 deg C, 1000hPa]:
Powietrze 1,293
Hel 0,178
Wodór 0,089
Nośność 1 m sześc [kg]:
Hel 1,115
Wodór 1,204
Objętość powłoki musi być 10 razy większa od objętości gazu wpompowanego do aerostatu na poziomie morza !!!
W przypadku sterowców jest to obecnie najczęściej hel. Ma on dużą siłę nośną, która wynika z różnicy ciężaru właściwego gazu nośnego i otaczającego sterowiec ośrodka, czyli powietrza. Metr sześcienny powietrza przy temperaturze 0 st C i ciśnieniu 1033 hPa waży 1,295 kg, metr sześcienny helu – zaledwie 0,178 kg. Różnica wynosi więc ok. 1,1 kg – łatwo obliczyć że aby sterowiec o masie całkowitej 11 ton wzniósł się w powietrze musi mieć pojemność 10 000 metrów sześciennych. To tłumaczy duże rozmiary sterowców. Jeszcze lepsze właściwości nośne ma wodór, lecz poważną jego wadą jest łatwopalność. W przypadku helu wada ta nie występuje. U mnie będzie nieco inaczej. Za to sterowiec raczej nie zmienia zdania, tfu, gabarytów, o bagatelka 900 %, no bo lata nieco ponad smogiem.

Mylar = politereftalan etylenu dwustronnie metalizowany = koc ratunkowy
Waga 1 arkusza mylaru 1,6 na 2,1 m wynosi ok 20 gramów. Łączna waga 1000 arkuszy na rękaw zewnętrzny i 880 na wewnętrzny to jakieś 35 do 40 kg. Folii stretch 11 mikronów szerokości 500 mm i długości nawoju 3800 m potrzeba raptem 3 rolki po 15 kg każda co czyni dodatek do czaszy mniej niż 45 kg, zużyjemy prawdopodobnie 2 i trochę z 3-ciej rolki. Intuicyjnie oceniam, że wzbogacenie mylaru o lekką folię polietylenową uszczelni czaszę na okoliczność przenikania molekuł gazu, zwłaszcza drogiego helu. Jeśli macie Państwo jakieś doświadczenia, bądź odrębną opinię, proszę o radę.

W skład projektu wchodzi sub-projekt stanowiska "PWN" czyli Półmechanicznego Walcowo-Natryskowego systemu do klejenia zarówno arkuszy folii PET ze sobą jak również łączenia pasów tejże folii w połać całego rękawa gazowego mniejszego i większego. Zestaw składa się ze stelażu w którym główną rolę grają 2 wałki gumowe wzajemnie dociśnięte do siebie z pewną dużą siłą i wówczas łożyskowane gniazda osadzenia wałków zostaną przyspawane do ramy. A to w celu przyspieszenia montażu, bo gdyby jeszcze pokusić się o regulację docisku, to podraża całość i opóźnia. Walki są długie na co najmniej 2 metry, chyba optimum 2,20. Do jednego z wałków spawamy korbę (np od maglownicy, albo wykonaną ad hoc). Z drugiej strony gniazdo wałka górnego zawieszamy do góry sztywno do ramy, utrzymując zaplanowany docisk, skutek tego rozwiązania jest taki, że można będzie kleić wzdłużnie pas do pasa, bo będzie luz płaszczyznowy z jednej strony stanowiska, coby nie przegiąć ze zginaniem wielokrotnym. Przewiduję 2 mobilne pręty z ogranicznikami do półmetrowych rolek folii stretch po 2 rolki na każdym z zakładką ~ 1 cm bez skrajnej rolki, która idzie na styk. Czyli zakładka do klejenia pasów do siebie będzie 3 cm, myślę, że tyle wystarczy. W odległości 5 do 10 cm od punktu styku wałków i zarazem na wysokości tegoż lub nieco + _ (sie nogi przypiłuje), przewiduję zamocowanie stołu podawczo-montażowego np z płyty wiórowej pokrytej arkuszem, bądź arkuszami blachy stalowej opylonej jakimś lakierem dla uzyskania poślizgu materiału obrabianego. Widzę również konieczność zastosowania listwy smarowanej ślizgowo, po której ręcznie popycham rodzaj "karetki", w której jest pojemnik z klejem w sprayu, zamocowany na chama w ustalonej pozycji dyszy w stosunku do krawędzi klejonych za pomocą taśmy pakowej burej. Sama dysza rozpylacza w każdym aerozolu jest niedestrukcyjnie obrotowa przy pewnych założeniach, co umożliwi poprawki zapylania na bieżąco. Do łączenia arkuszy w pasy i stretcha do pasa karetka wykonuje ruchy posuwisto-zwrotne za pomocą naszych rąk, natomiast podczas klejenia wzdłużnego pasów do siebie karetka stoi nieomal w miejscu (zawsze są jakieś poprawki, tąpnięcia, przeciągi) przesuwają się tylko pasy aktualnie klejone. Koszt materiałów do wykonania stanowiska PWN oceniam na około 1 000 pln, robocizna własna, trochę prądu do spawarki też. Ciekawe, czy później PWN zarobi na podatek gruntowy spod siebie samego.

POWŁOKA: 1000 sztuk koców ratunkowych o wymiarach 200 x 160 cm z politereftalanu etylenu w skrócie PET zwanego potocznie mylarem. Jednostki sklejamy z zakładką 3-5 cm , aby utworzyły prostokąt o wymiarach 60 m na 50 m. Na koniec sklejamy dłuższe boki ze sobą i otrzymujemy walec o polu podtawy około 200 m kw i wysokości 60 m. Po sklejeniu otwartych końców walca otrzymujemy torus o objętości 12 000 m sześc. To jest główny nośnik.
Teraz pora na nośnik pomocniczy. Bierzemy 840 sztuk koców ratunkowych o podanych wymiarach i sklejamy z nich prostokąt długości 60 m i szerokości 42 m. po wykonaniu tej figury znowu sklejamy ze sobą oba dłuższe boki, co owocuje mniejszym walcem o objętości około 9 000 m sześc, który po sklejeniu otwartych końców utworzy mniejszy torus. Należy pamiętać, aby przed zamknięciem najpierw mniejszego a potem większego, pamiętać o dwóch rzeczach.
Po pierwsze mniejszy ma się znaleźć wewnątrz większego.
Po drugie przed zamknięciem mniejszego należy doń włożyć rurę aluminiową długości 60 m, średnicy 50 mm i grubości ścianki 3 mm, zakrzywioną do postaci okręgu o promieniu ca 10 m. Rura owa będzie głównym elementem nośnym konstrukcji naszego aerostatu.
Na marginesie dodam, że owa rura i inne rury w naszej konstrukcji będą transporterami helu gazowego i zawierając go będą zwiększały wyporność całkowitą, choćby nawet nieznacznie.
Musimy pamiętać, aby z torusa wewnętrznego wyprowadzić poprzez torus zewnętrzny wentyl do napełniania wodorem i drugi bezpośrednio z większego do napełniania helem. Kuriozum jest fakt, iż torus wewnętrzny zostanie wypełniony 900 m sześc wodoru, zaś wolne miejsce w torusie zewnętrznym 300 m sześc helu! Założone ilości gazów są 10-procentowym wypełnieniem maksymalnej objętości naszych brył, albowiem mylar nie jest rodzajem gumy, a na wysokości 20 000 m npm przewiduję znaczne zaokrąglenie naszego donuta. Ostatnie słowo jest a propos młodych Szwedów, którzy wysłali pączusia na niemal orbitę i uczynili z tego widowisko na Youtubie. Wybór przeze mnie kształtu powłoki był spowodowany głownie prostotą wykonania. Nawet nie wyobrażam sobie, jak zabrać się do sklejenia kuli z tych arkuszy, a co dopiero nałożenia na nią pasów południkowych i równoleżnikowych i skojarzenie tego z gondolą. Brrr...
Jescze występje mniejszy torusik, dużo krótszy, jako udźwig pomocniczy zakotwiczony mniej więcej w połowie uwięzi, czyli na 10 kilometrze. Jest to spowodowane tym, że musiałem zrezygnować z trzech odciągów fi=1mm na rzecz jednego głównego grubszego, czyli fi=2mm w koszulce
C I Ą G D A L S Z Y N A S T Ą P I . . .

Uwaga, proszę nie zwracać uwagi na pewne niekonsekwencje, aktualizuję w kilku formatach i nie zawsze pamiętam, gdzie co zmieniłem.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
WĄTPLIWOŚCI:

1. Dopóki będzie pompowany torus wewnętrzny a zewnętrzny będzie maksymalnie sflaczały to mniejszy zawierający 900 m sześc wodoru da wyporność 900 kg (powiedzmy 850) całości. Co sie stanie z siłą nośną wodoru, jeśli zacznie on oddziaływać z helem gazowym, który jest od niego nieco cięższy. Moja idea była taka, żeby nieco oszczędzić na drogim helu, a jednocześnie uczynić bombę wodorową, o którą się oparzyła II Rzplita, maksymalnie bezpieczną? Z fizyką gazów jestem na bakier. Natomiast gdyby użyć jednego torusa wypełnionego mieszanką helu i wodoru to jest ona nadal wysoce niebezpieczna na poziomie morza gdzie jest 20 % tlenu, nomen omen uTLENiacza. Intuicja podpowiada mi, że nie będzie źle, ale zupełnie nie wiem na jakiej podstawie. Boję sięęęęęęęęę... Chyba nie pomoże uwolnienie wewnętrznego torusa spod rury nośnej tak, żeby unosił się pod sufitem tego głównego. A może pomoże? Co robić?

2. Jest niedziela, apteka zamknięta, a ja nadal nie wiem jaka jest siła zrywu dla mojej folii, chyba nie może się tak po prostu przerywać przez polizanie, znowu intuicyjnie przeczuwam, że wektory sił będą się prawie znosić, więc na molekułę lub łańcuch PET będzie działać prawie zero.

3. Jak uzupełniać możliwe braki na wysokościach? Dronem, eee, nie doleci, mało utleniacza. Może wysyłając balonik transportowy na uwięzi z plecionki wędkarskiej Power Pro 0,6 i łapać go jakimś wysięgnikiem. Może gdyby GWIAZDKĘ z 10-tego kilometra uczynić również mieszkalną, to lokator mógłby pośredniczyć w dostawach. A propos Gwiazdki, jej kształt geometryczny jest niejako wymuszony przez linę kotwiczną, która przechodzi przez dziurę w obie strony.

TORUS wybrany ze względu na:
a) prostota wykonania
b) dziura jako kanał dla przyszłych startów polskich rakiet niskobudżetowych na LEO
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 6 lip 2015, 18:35 przez paniewojtku, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
paniewojtku
Nowy
Posty: 5
Rejestracja: wtorek, 2 cze 2015, 14:06

Re: Platforma stratosferyczna.

Post autor: paniewojtku » poniedziałek, 6 lip 2015, 18:04

Mam problem do rozwiązania. Wyobraźmy sobie sferę o objętości 2 metrów sześc wypełnioną helem gazowym o ciśnieniu atmosferycznym równym ciśnieniu powietrza na poziomie morza przy temperaturze otoczenia 20 stopni C. Wewnątrz jest mniejsza sfera o objętości 1 m sześc wypełniona rozprężonym wodorem. Jaki ciężar należy przyłożyć do bieguna południowego obiektu, aby nie odleciał? Czy wodór połączy siły z helem, czy tylko hel w ilości 1 m sześc będzie próbował unieść obiekt, zaś kula wodoru po uniesieniu się do bieguna północnego mając punktowe oddziaływanie z atmosferą otoczenia nie zmieni nośności?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości