Paliwo karmelkowe wg Sapera - problemy technologiczne

Skład wykonanie itp...
Awatar użytkownika
saper
***
Posty: 69
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: wejherowo

Paliwo karmelkowe wg Sapera - problemy technologiczne

Post autor: saper » sobota, 17 paź 2009, 21:22

Witam mam pytanie odnosnie wykonania paliwa karmelkowego podjąłem dwie próby wykonania takiego paliwa 65 do 35 procent wszystko zgodnie z zamieszczonymi instrukcjami otóż paliwo to po uprzednim wymieszaniu zaczynam podgrzewac do momentu uzyskania koloru mlecznej krówki chodzi tu o cukierki oczywiscie jednakze czytam na forum ze paliwo to nalezy wylac na gazete na tacke etc lub wlac bezposrednio do formy zeby odlac tak zwane bloki paliwa i tu problem nie moge uzyskac masy plynnej ktora da sie calkowicie wylac z naczynia wychodzi cały czas masa przypomnajaca swoja konsystencja plasteline i bardzo szybko wiaze po wepchaniu do formy pierwszej porcji z ledwoscia moge nadazyc zeby powtórzyc te czynnosc i odlac blok numer 2 nie mówiac o reszcie co robie zle prosze o jakas rade próbowałej dodac do skladnikow dodac wody robi sie wtedy zupa i praktycznie po odparowaniu wody nie chce sie za chiny palic saletra kupiona w sklepie chemicznym cukier kryształ taki zwyczajny ze spozywczaka prosze o pomoc lub jakas rade Pozdrawiam

Bullet
PROFI
Posty: 289
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Bullet » sobota, 17 paź 2009, 22:18

Przy odlewaniu w tych proporcjach, niestety trzeba się liczyć z niską płynnością. Paliwo wlewaj bezpośrednio do formy. W większej masie wolniej stygnie. Żeby trochę je uplastycznić można dodać gliceryny - kilka kropli - podczas mieszania w rondlu. Wylać na pewno wszystkiego nie wylejesz :) Im niższy rondel i grubsze ścianki, tym łatwiej bo dłużej trzymają ciepło. Odlewaj w jakimś ciepłym pomieszczeniu. W rondlu przygotowuj paliwo na dwa bloki i nie będziesz musiał się spieszyć z trzecim.

No i wzorem jaskiniowca - polecam glukozę jako część cukru :) Podobno jest łatwiej. Podobno bo sam nie próbowałem.

Można dodać wody, ale malutko. Łatwiej wtedy się rozpuszcza cukier i mniejsze ryzyko zapłonu w początkowej fazie karmelizacji. To że po dodaniu wody nie chciała się palić oznacza że jednak wody do końca nie odparowałeś.

Awatar użytkownika
tygrys
**
Posty: 31
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Trondheim , Szczecin

Post autor: tygrys » sobota, 17 paź 2009, 23:29

Niebawem zamieszczę w temacie Rocket Tools zdjęcia prostych form do odlewania paliwa , uzyskuję w nich ziarno o długości nawet powyżej 10cm z kanałem 8mm które tnę na krótsze segmenty . Ciężko odlać paliwo bezpośrednio z garnka czy nawet z łyżki , najlepiej użyć plastikowego lejka do niego nałożyć łyżką i spychać do formy . Dolewanie wody odradzam .

Awatar użytkownika
saper
***
Posty: 69
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: wejherowo

Dzieki

Post autor: saper » niedziela, 18 paź 2009, 09:48

Dzieki bede walczył az do skutku mysle ze w koncu sie uda zribic to porzadnie Pozdrowionka

Awatar użytkownika
KYK
**
Posty: 59
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Kontakt:

Post autor: KYK » niedziela, 18 paź 2009, 13:52

Coś mi sie zdaje saper ze paliwko robisz w zbyt małej temperaturze tj na małym ogniu. Ja karmel robie na patelni przy ogniu troche mniejszym jak maxymalny. Zawsze wychodzi konsystenca miodu i moge spokojnie lać go z patelni do formy. :P

Awatar użytkownika
saper
***
Posty: 69
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: wejherowo

Dzieki za porady

Post autor: saper » niedziela, 18 paź 2009, 17:07

Dzieki za porady własnie robie to na małym ogniu moze troche za mały jest płomien tym samym temperatura topnienia i karmelizacji moze nie przebiegac dobrze naczynie w którym to robie ma cienka scianke na dnie i bokach pewnie dlatego szybko stygnie i twardnieje spróbuje w innym naczyniu i na wiekszym ogniu zobaczymy co z tego bedzie wszystkie porady mile widziane Pozdrawiam

Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2264
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: jaskiniowiec » niedziela, 18 paź 2009, 19:58

Byłbym ostrożny ze zwiększaniem płomienia. Z wiadomych względów. W razie kłopotów, to (powtórzę moją mantrę) robić karmelkę na glukozie lub sorbitolu.

Bullet
PROFI
Posty: 289
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Bullet » niedziela, 18 paź 2009, 20:14

A ja proponowałbym zamienić palnik na choćby takie coś.

Obrazek

Temperaturę ustawiasz jaką chcesz

Do tego płaskodenny rondelek z grubszym dnem , z trochę niższymi ściankami niż ten na zdjęciu i nie ma problemu z karmelizacją.

Awatar użytkownika
KSard
Supersonic PROFI
Posty: 1506
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: KSard » niedziela, 18 paź 2009, 20:23

Widzę, że tym razem zagrożone jest żelazko żony :lol:

Ale pomysł fajny - nikt wcześniej tego nie zaproponował.

Awatar użytkownika
saper
***
Posty: 69
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: wejherowo

No własnie

Post autor: saper » niedziela, 18 paź 2009, 20:48

No własnie zagrozone zelazko zamiast zelazka mozna uzyc kuchenki elektrycznej tego starego typu bez szklanej płyty tez mozna temperaturke ustalic mniejsza lub wieksza bede próbował bo wiadomo uczymy sie na błedach moze w koncu uda sie uzyskac konsystencje miodu i da sie nalac paliwo prosto do foremki a z wiekszym płomieniem to masz racje trzeba uwazac bo plomien lubi sie podwinac do gory i starczy zeby doszło do porazki

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości