Mortadela

Piszemy tylko o własnych konstrukcjach modeli - ale nie o silnikach!
Błażej
Nowy
Posty: 1
Rejestracja: wtorek, 12 mar 2019, 20:00

Mortadela

Post autor: Błażej » środa, 13 mar 2019, 20:10

Witam,

W temacie rakiet kręcę się już od jakiegoś czasu, do tej pory sam zbudowałem raptem kilka modeli, ale przy przy budowie wielu uczestniczyłem. Mimo iż na forum zaglądam bardzo sporadycznie, to uznałem że watro podzielić się tematem którym się ostatnio zajmuję.
Rakieta Mortadela został stworzona specjalnie na potrzeby testów całej koncepcji odzysku opartego o spadochron kierowany. Jest to moje drugie podejście do tematu, za pierwszym razem pokonał mnie problem z poprawnym uwolnieniem i otwarciem czaszy, wtedy cały odzysk był umieszczony w osobnym kontenerze oddzielającym się od rakiety, który zaginął w akcji gdzieś w Drawsku.
Tym razem odzysk jest zintegrowany z rakietą i to on zdefiniował jej konstrukcję. Generalnie mając na uwadze wcześniejsze problemy z góry zakładałem duże szanse że rakieta się rozbije albo zgubi. W związku z tym nie ma na razie co się starać (za bardzo) z dopieszczaniem walorów estetycznych, no i rzecz jasna nie inwestować za dużo pracy i pieniędzy.

na wyrzutni.JPG
na wyrzutni.JPG (559.41 KiB) Przejrzano 836 razy

Parametry:
Długość: 1000mm
Średnica: 126mm
Masa startowa: 2,37kg (1 COMET) / 2,70kg (2 COMETy)
Pułap: 220m (1 silnik) / 510m (2 silniki)
Prędkość opadania na spadochronie: ~1m/s
Prędkość postępowa na spadochronie: ~5m/s

Loty 1,2,3 w konfiguracji z 1 COMETem, lot 4 na 2 COMETach.

openrocket.PNG
openrocket.PNG (19.63 KiB) Przejrzano 836 razy

Konstrukcja jest szkieletowa, posklejana z listewek sosnowych i wręg ze sklejki, przedział spadochronu we wklejonej wewnątrz szkieletu rurze tekturowej. Stateczniki przykręcone do szkieletu śrubkami. A jak widać łopaty sterczą strasznie, więc takie mocowanie żeby łatwiej było wymienić jak się połamią.

szkielet.JPG
szkielet.JPG (74.82 KiB) Przejrzano 836 razy

Korpus wykonany z rury tekturowej do pakowania przesyłek fi120mm wewnątrz i ścianka 3mm z wycięciami na stateczniki. Przykręcany do korpusy tymi samymi śrubami co mocowanie zaczepów guzikowych do wyrzutni.

Łoże silnikowe jest przystosowane pod jeden lub dwa silniki, COMET lub WESSEX. Mocowane są przez wkręcenie na śruby umieszczone we wrędze oporowej, dodatkowo dwie wręgi centrują silnik przy wsuwaniu do łoża od razu naprowadzając na śrubę mocującą. Rozwiązanie z przykręcaniem silnika sprawdzone w poprzednim modelu i bardzo wygodne w użytkowaniu. W związku z tym że COMETy są sporo krótsze i mają otwór gwintowany na M5, a WESSEXy M4 zrobiłem specjalną tulejkę/przejściówkę dystansową.

łoże puste.jpg
łoże puste.jpg (52.39 KiB) Przejrzano 836 razy
łoże z silnikami.jpg
łoże z silnikami.jpg (56.29 KiB) Przejrzano 836 razy

Głowica wykonana ze styrodurowych krążków posklejanych pianką poliuretanową, Wpust jest wybrany wewnątrz i wklejona rurka tekturowa wraz z mocowaniem na linkę. Wygląda koszmarnie ale działa. Nawet się już zgubiła w 4 locie, dzięki podejściu żeby nie poświęcać zbyt dużo pracy, nie byłaby to wielka strata. Jednak udało się ją odnaleźć następnego dnia.

głowica.jpg
głowica.jpg (31.18 KiB) Przejrzano 836 razy

Odzysk - esencja tej konstrukcji, jest dwustopniowy. Ładunek miotający wyzwalany przez UWS.B wyrzuca głowicę wraz ze spadochronem pilotem i wręgą osłaniającą go od gazów, następnie pilot wyciąga z korpusu kolejną wręgę osłaniającą od gazów wnętrze oraz czaszę spadochronu szybującego w pokrowcu, po napięciu się lin pokrowiec zsuwa się z czaszy. Głowica z pokrowcem i wręgami oddziela się od rakiety i opada na pilocie, żeby zminimalizować ryzyko splątania linek. W tym momencie otwiera się też główny spadochron na którym ląduje reszta rakiety.


<obrazek komora spadochronowa>
odzysk.jpg
odzysk.jpg (58.52 KiB) Przejrzano 836 razy

Spadochron jest kierowany zdalnie radiem RC, serwa pociągają za linki sterownicze zaciągając odpowiednio sterówki.
Na razie odbyły się 4 loty. W pierwszym zawiodło to co zawsze było problematyczne czyli rozkładanie spadochronu. W efekcie główny zaklinował się wewnątrz korpusu i całość spadła na pilocie... do kanału irygacyjnego.

pierwszy lot pilot.jpg
pierwszy lot pilot.jpg (16.42 KiB) Przejrzano 836 razy
woda.JPG
woda.JPG (35.34 KiB) Przejrzano 836 razy

Udało się w miarę szybko wyłowić rakietę, na szczęście tekturowy korpus wpił całą wodę która dostała się do środka i elektronika wyszła z tego bez szwanku, jednak korpus nadawał się już tylko do kosza. Tak więc założenia o nisko nakładowym modelu procentują, wystarczyło dociąć nowy kawałek rury, wyciąć nowy statecznik i 2 wręgi które mocno się powichrowały od wody i rakieta była zdolna do następnego lotu.

start.JPG
start.JPG (88.45 KiB) Przejrzano 836 razy

Do drugiego lotu zostały wprowadzone poprawki w metodzie składania spadochronu. Tym razem nie było już żadnych problemów z otwieraniem skrzydła. Jedynie długości linek okazały się źle dobrane, w związku z czym spadochron przy skręcie w lewo wchodził niemal od razu w korkociąg, natomiast w prawo ledwo skręcał. Przez takie ustawienie linek przy próbie zaciągnięcia sterówek przy podchodzeniu do lądowania o mały włos nie roztrzaskała się o ziemie wpadając w korkociąg. Połamał się jeden statecznik, znów z założenia że się tak stanie, łatwy do wymiany, tylko odkręcić 3 śruby założyć nowy i przykręcić 3 śruby. Poprawione zostały długości linek sterowniczych i rakieta znów była gotowa do lotu.

W trzecim locie z uwagi na to że spadochron zadziałał ładnie zdecydowałem się dorzucić trochę sprzętu na pokład. Znalazł się tam Mobius mini, skoro już jest kamera, a na pokładzie miejsca całkiem sporo to jeszcze można wykorzystać fakt że Mobius może nawet w trakcie nagrywania niezależnie wypluwać obraz AV. Dołożyłem bezprzewodowy link wideo fpv żeby mieć podgląd z rakiety na żywo. W końcu łatwo się pogubić w sterowaniu jak model jest wysoko albo całkiem stracić go z oczu. Znalazło się także miejsce na rejestrator danych z lotu.
Test wyszedł wręcz fenomenalnie, wszystko zadziałało tak jak trzeba, a dodatkowo udało się wylądować dosłownie kilka metrów od wyrzutni.

Czwarty lot odbył się od razu po poprzednim, po przezbrojeniu odzysku. Był pierwszym lotem w konfiguracji z dwoma silnikami COMET.
Link do filmiku z 2,3 i 4 lotu.


stansz
**
Posty: 34
Rejestracja: poniedziałek, 18 lut 2019, 11:13
Lokalizacja: Białystok

Re: Mortadela

Post autor: stansz » poniedziałek, 18 mar 2019, 20:11

O gratulacje! :)

Notkę o Mortadeli napisała Polska Agencja Kosmiczna

stansz
**
Posty: 34
Rejestracja: poniedziałek, 18 lut 2019, 11:13
Lokalizacja: Białystok

Re: Mortadela

Post autor: stansz » środa, 27 mar 2019, 13:33

MAM dodatkowe pytanie do Mortadeli.

Co do silnikow COMET jak je zakupić może byś napisał. Dla ułatwienia dodam, że jestem w PTR.
-pozdrowienia Zbyszek

ODPOWIEDZ