R.O.S.A. 2 - jak feniks z popiołów...

Piszemy tylko o własnych konstrukcjach modeli - ale nie o silnikach!
AQUARIUS
Nowy
Posty: 9
Rejestracja: piątek, 18 lis 2011, 10:35

R.O.S.A. 2 - jak feniks z popiołów...

Post autor: AQUARIUS » poniedziałek, 2 wrz 2013, 09:19

Druga wersja rakiety. Z pierwszej (http://rcplock.pl/forum/viewthread.php?thread_id=1153) została wykorzystana sekcja ze statecznikam i łożem silnika - tyle przetrwało lot pierwszej R.O.S.-y, która wyglądała tak:
Obrazek

Zawiódł system odzyskiwania spadochronu - nie odpalił się ładunek miotający, właściwie nie wiadomo dlaczego. Tym razem postanowiłem sięgnąć po elektronikę.
Metody budowy takie same jak wcześniej: głowica ze styroduru toczona na wiertarce, oklejona, szpachlowana i malowana:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Korpus z rury papierowej - znalazłem taką średnicę, że idealnie wsunęła się w tą część statecznikową:
Obrazek

Czasza spdochronu mniejsza niż poprzednio, uszyta przez znajomą krawcową:
Obrazek
Do wyrzucania spadochronu ma posłużyć elektroniczy system UWS, autorstwa Kolegi Jaskiniowca. Układ posiada detektor pola magnetycznego ziemi, który na pułapie odpala ładunek miotający wyrzucający spadochron - prosty i lekki układzik. W czasie prób warsztatowych spisywał się znakomicie, jak będzie w powietrzu się okaże. Można przy pomocy potencjometru skalibrowac sobie pochylenie modelu, przy którym ukłąd ma odpalić ładunek - fajna sprawa.
Obrazek
Co do rozłożenia elementów w środku, to zależało mi żeby elektronika z baterią, była maksymalnie z przodu. Nie robiłem żadnych obliczeń, ale wiadomo, że SC im bliżej głowicy tym lepiej. Zastosowałem takie oto rusztowanie, z prętów węglowych i sklejki:
Obrazek
Obrazek
Niestety okazało się, że spadochron ma trochę przy cisno, więc jeden z prętów został odcięty. Rusztowanie kończy komora na ładunek miotający z łuski po naboju myśliwskim- w nim będzie umieszony ładunek ze spłonką. Kable idą po pręcie węglowym do góry do UWS.
Obrazek
Obrazek
Gotowa rakieta ma 830 mm długości, średnicę głównego korpusu 40mm, a średnicę części statecznikowej 43mm. Pomalowana i złożona prezentuje się tak:
Obrazek
Obrazek
Inauguracyjny lot był zaplanowany na 1 września, ale z przyczyn obiektywnych został przełozony, być może na następny weekend. Relacja wkrótce.

Awatar użytkownika
gregores
Podniebny Filmowiec
Podniebny Filmowiec
Posty: 164
Rejestracja: czwartek, 28 mar 2013, 18:03
Lokalizacja: Dębica/Rzeszów

Re: R.O.S.A. 2 - jak feniks z popiołów...

Post autor: gregores » poniedziałek, 2 wrz 2013, 13:46

Cześć, fajna rakietka od razu widać modelarskie zacięcie!
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem system odzysku? Czy głowica łącznie z UWSem, baterią, przedziałem spadochronowym i armatką mają zostać wypchnięte na zewnątrz? Jeśli tak to przemyśl tą konstrukcję jeszcze raz na spokojnie! Według mnie daję 10%, że to zadziała ale może wypowiedzą się bardziej doświadczeni koledzy...pozdrawiam :grin:
"Celuj w Księżyc, bo nawet jeśli nie trafisz - będziesz między gwiazdami"

AQUARIUS
Nowy
Posty: 9
Rejestracja: piątek, 18 lis 2011, 10:35

Re: R.O.S.A. 2 - jak feniks z popiołów...

Post autor: AQUARIUS » poniedziałek, 2 wrz 2013, 14:35

A dlaczego ma nie zadziałać?

Awatar użytkownika
gregores
Podniebny Filmowiec
Podniebny Filmowiec
Posty: 164
Rejestracja: czwartek, 28 mar 2013, 18:03
Lokalizacja: Dębica/Rzeszów

Re: R.O.S.A. 2 - jak feniks z popiołów...

Post autor: gregores » poniedziałek, 2 wrz 2013, 16:45

Nie twierdzę AQUARIUS, że nie zadziała bo przy sprzyjających okolicznościach i przy odpowiedniej sile deflagracyjnej powinno wszystko pójść OK!
I naprawdę życzę samych udanych lotów. Obawiam się tylko, że po wysunięciu odcinka z głowicą nastąpi nagła dekompresja i w tym momencie jest duże prawdopodobieństwo zaklinowania się pozostałej części w korpusie. Mam jednak nadzieję, że się mylę!
Ostatnio zmieniony wtorek, 3 wrz 2013, 06:09 przez gregores, łącznie zmieniany 1 raz.
"Celuj w Księżyc, bo nawet jeśli nie trafisz - będziesz między gwiazdami"

Awatar użytkownika
antyvlad
Podniebny Filmowiec
Podniebny Filmowiec
Posty: 83
Rejestracja: niedziela, 5 cze 2011, 23:37

Re: R.O.S.A. 2 - jak feniks z popiołów...

Post autor: antyvlad » poniedziałek, 2 wrz 2013, 22:14

gregores pisze:odpowiedniej sile detonacyjnej


Raczej deflagracyjnej :wink:

Proch w zamknięciu daje naprawdę duże ciśnienie, więc myślę że wypchnie całość, aczkolwiek przydałaby się próba na sucho.


Pozdro.

P.S. Aquarius ładna rakieta :cool:

Awatar użytkownika
rafciodz
****
Posty: 1225
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: R.O.S.A. 2 - jak feniks z popiołów...

Post autor: rafciodz » wtorek, 3 wrz 2013, 06:25

Chodzi o to, że gdy część górna zespołu się wysunie i nastąpi "przegięcie" w bok to dolny krążek może się zaklinować, gazy się rozprężą i spadochron zostanie w rakiecie. Może też być tak, że dolny krążek od ciśnienia wsparty z boku prętem od razu po odpaleniu podsypki się przekrzywi.
Ale wszystko trzeba sprawdzić na ziemi.
Free Your Mind

AQUARIUS
Nowy
Posty: 9
Rejestracja: piątek, 18 lis 2011, 10:35

Re: R.O.S.A. 2 - jak feniks z popiołów...

Post autor: AQUARIUS » poniedziałek, 9 wrz 2013, 08:35

Pierwsza próba zakończona niepowodzeniem-było i strasznie i śmiesznie. Ale po kolei. Od razu uprzedzę, że rakieta nie poleciała i całe szczęście dla niej bo prawdopodobnie podzieliłaby los poprzedniej. Opiszę pokrótce całe zajście bo muszę znaleźć gdzie tkwi błąd. Przede wszystkim mam problem z układem UWS. Działał bez zarzutu w warunkach warsztatowych. Próby przed startem również potwierdziły jego działanie. Podpięta żaróweczka świeciła po uzbrojeniu po przechyleniu rakiety do zadanego kąta, wcześniej bez uzbrojenia brzęczyk pięknie popiskiwał. Wszystko wydawało się być w porządku. Zakładamy ładunek, bebechy do środka, rakieta do pionu, potem na wyrzutnię (pręt aluminiowy), podpięty zapalnik do silnika, wkładam zworkę na piny uzbrojenia i nagle... pierdut! Po raz pierwszy ucieszyłem się, że noszę okulary! Ładunek miotający eksplodował, a że miałem nos blisko wylotu to poczułem jakie to ciepło. Przy okazji okazało się, że ładunek był przesadnie duży, bo w czasie detonacji spaliła się i zerwała linka mocująca i cały środek pofrunął jak z moździerza. Zgłupiałem, Jarek też. Licznie zgromadzona publiczność szukała w trawie pensety, którą mi wyrwało z ręki jak wkładałem zworkę. Po wszystkim sprawdzałem układ UWS - nie wykazał chęci współpracy. Potem sprawdziłem go jeszcze w warsztacie - po włączeniu zasilania i pochylaniu rakiety popiskiwał, ale mam wrażenie, jakby coś nie łączyło, po uzbrojeniu spłonka zadziałała, ale dopiero po kilkukrotnym pochyleniu. Bateria świeża. Dodam tylko, że przed startem układ był resetowany aluminiową rękojeścią od nożyka więc raczej mało prawdopodobne, że został przemagnesowany.Generalnie rakieta idzie do poprawki, ale co mam zrobić z tym nieszczęsnym UWS-sem.

Tego samego wieczoru, Jarek odpalił swoją rakietę na ROS-ie też z tym samym układem i zadziałał wzorowo.

Awatar użytkownika
gregores
Podniebny Filmowiec
Podniebny Filmowiec
Posty: 164
Rejestracja: czwartek, 28 mar 2013, 18:03
Lokalizacja: Dębica/Rzeszów

Re: R.O.S.A. 2 - jak feniks z popiołów...

Post autor: gregores » poniedziałek, 9 wrz 2013, 09:47

Cześć AQUARIUS, przede wszystkim najważniejsze, że nic Ci się nie stało!!! :roll:
Sprawdź może w pierwszej kolejności z czego wykonana jest wspomniana przez Ciebie „latająca pęseta” :?:
UWS to nieodzowny i sprawdzony układ odzysku ale niekonieczny przy zastosowaniu silnika ROS40.
Jeśli coś mogę doradzać? - to zachowaj UWS do wykorzystania w kolejnych rakietach a do odzysku w tej, wykorzystaj opóźniacz ROSa. Zyskasz w ten sposób cenne gramy (bateria + UWS ~ 50g). Wiem, że elektronika w rakiecie to od razu wygląda poważniej i bardziej profesjonalnie - dlatego opcjonalnie w to miejsce mógłbyś umieścić kamerkę. Pozdrawiam…
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 9 wrz 2013, 12:53 przez gregores, łącznie zmieniany 1 raz.
"Celuj w Księżyc, bo nawet jeśli nie trafisz - będziesz między gwiazdami"

AQUARIUS
Nowy
Posty: 9
Rejestracja: piątek, 18 lis 2011, 10:35

Re: R.O.S.A. 2 - jak feniks z popiołów...

Post autor: AQUARIUS » poniedziałek, 9 wrz 2013, 10:02

Ale ja ten układ właśnie dlatego nabyłem, że w poprzedniej rakiecie nie zadziałał ładunek miotający umieszczony na rosie. Wiem, że to trochę "za poważna" elektronika, jak na tak prosty model ale po prostu chciałem przetestować jego działanie. Penseta była metalowa - czy ona mogła układ rozregulować przy uzbrajaniu?

Awatar użytkownika
gregores
Podniebny Filmowiec
Podniebny Filmowiec
Posty: 164
Rejestracja: czwartek, 28 mar 2013, 18:03
Lokalizacja: Dębica/Rzeszów

Re: R.O.S.A. 2 - jak feniks z popiołów...

Post autor: gregores » poniedziałek, 9 wrz 2013, 10:32

Czy w poprzedniej rakiecie umieszczałeś na rosie jakiś dodatkowy ładunek miotający? Pytam aby to wyjaśnić - bo oryginalnie na ROSie nie ma ładunku miotającego tylko opóźniający (palący się ~ 5s) – odpalany po wypaleniu się w silniku paliwa odrzutowego i pozwalający osiągnąć rakiecie ~ apogeum. Następnie powinien odpalić się właśnie ładunek miotający, który podobnie jak przy zastosowaniu UWSa musisz umieścić na końcu ROSa. Jeśli pęseta była wykonana ze stali magnetycznej to oczywiście mogła wzbudzić KMZ-51. Powinieneś to sprawdzić!...
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 9 wrz 2013, 12:54 przez gregores, łącznie zmieniany 1 raz.
"Celuj w Księżyc, bo nawet jeśli nie trafisz - będziesz między gwiazdami"

ODPOWIEDZ